Na Haiti przebywa ośmiu Polaków; los czterech z nich jest nieznany - poinformował w środę PAP rzecznik MSZ Piotr Paszkowski. Pozostałym czterem osobom nic się nie stało - podkreślił.
Paszkowski dodał, że nadal nieznany jest los m.in. polskiego studenta oraz przedstawiciela misji stabilizacyjnej ONZ. W rozmowie z radiem TOK FM poinformował także, że Polska przeznaczy 50 tys. dolarów na pomoc ofiarom kataklizmu. pieniądze trafią do poszkodowanych przez struktury Czerwonego Krzyża.
Marek jest studentem ostatniego roku orientalistyki na Uniwersytecie Warszawskim. W listopadzie wybrał się na Dominikanę do rodziny. Ma tam starszego brata. Na Karaibach zamierzał zostać do marca. Przyjechał na urlop połączony z nauka języka kreolskiego i pracą tłumacza dla Planete i BBC.
Ostatni raz rozmawiałem z synem kilka dni temu, zaraz po świętach - mówi portalowi Gazeta.pl Carlos Gonzalez-Tejera. Trzęsienie ziemi, które nawiedziło Haiti miało siłę 7 stopi w skali Richtera. Według sejsmologów, były to najsilniejsze wstrząsy od ponad 200 lat. Przedstawiciel amerykańskiej pozarządowej organizacji pomocowej powiedział AFP, że "obawia się, że zginęły tysiące osób". Pomoc dla Haiti - jednego z najbiedniejszych państw półkuli zachodniej, zaofiarowały kraje regionu i inne państwa w tym Stany Zjednoczone i Francja.