Fot. Błażej Grygiel/TOK FMSamochód był zaparkowany tuż obok miejsca, gdzie na kobietę spadła bryła lody. Tylna szyba jest wybita
Z dachu na kobietę spadły duże sople lodu. 36-latka upadła i zaczęła się trząść. Do wypadku doszło przy ul. Lindleya w Warszawie. Według policji, kobieta weszła za taśmy wydzielające strefę zrzutu lodu z dachu.
- 36-latka szła ulica Lindleya, weszła poza taśmy wydzielające strefę zrzutu lodu - mówi Radiu TOK FM Dorota Tietz z komendy stołecznej policji. - Wtedy, według świadków, spadł na nią sopel lodu. Gdy upadła, z dachu osunął się na nią kolejny sopel - dodał.
Według świadków kobieta była nieprzytomna, od razu trafiała do szpitala przy tej samej ulicy.
Dyspozytor izby przyjęć potwierdził w rozmowie z Radiem TOK FM przyjęcie 30-latki do szpitala, ale nie chciał powiedzieć w jakim jest stanie. Wiadomo, że w szpitalu była już policja.