Zawaliła się siedziba ONZ. Szef misji, Hédi Annabi, najpewniej nie żyje

zsz, mar, PAP
13.01.2010 , aktualizacja: 13.01.2010 16:35
A A A Drukuj
Hedi Annabi AP/ED BAILEY Hedi Annabi
Hédi Annabi, specjalny wysłannik ONZ na Haiti, najprawdopodobniej zginął w wyniku zawalenia się siedziby ONZ - poinformował francuski minister spraw zagranicznych Bernard Kouchner. Kilka martwych ciał wydobyto z gruzów, liczbę zabitych ONZ szacuje na "mniej niż pięć".
Potężne trzęsienie ziemi uderzyło w Haiti>>

Tunezyjski dyplomata, szef misji stabilizacyjnej ONZ na Haiti, w chwili potężnego trzęsienia ziemi znajdował się w budynku Organizacji Narodów Zjednoczonych.

- Siedziba misji pokojowej ONZ się zawaliła i wygląda na to, że wszyscy którzy znajdowali się w środku, w tym mój przyjaciel Hedi Annabi, zginęli - powiedział Bernard Kouchner radiu RTL.

Szef misji pokojowej ONZ Alain Le Roy Le Roy powiedział dziennikarzom, że mniej niż 10 osób - "niektóre martwe, niektóre żywe" - zostały wydobyte ze zgliszczy; zaznaczył, że wiele osób wciąż znajduje się pod gruzami.




Oficjalnie: Annabi na liście zaginionych

Sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon nie potwierdził śmierci tunezyjskiego dyplomaty. Przyznał jedynie, że Hedi Annabi jest na liście osób "zaginionych". Według jego informacji, w budynku w chwili zawalenia mogło znajdować się 100-150 osób.

W Genewie rzeczniczka Biura Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) Elisabeth Byrs mówiła wcześniej, że nie ma dokładnych informacji o ludziach, którzy znajdowali się w budynku. Według niej mogło to być około 200-250 ludzi.

Szef francuskiego MSZ potwierdził także, że w wyniku trzęsienia ziemi nie ucierpiał prezydent Rene Preval, ponieważ skontaktował się z francuskim ambasadorem na Haiti.

Trzęsienie ziemi, które dziś w nocy nawiedziło Haiti miało siłę 7 do 7,3 stopni w skali Richtera. Było to najpotężniejsze trzęsienie w tym regionie od ponad 200 lat. Centrum stolicy, Port-au-Prince jest prawie całkowicie zniszczone. Prawdopodobnie są tam setki, a nawet tysiące ofiar.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się