Złodziej pomylił ściany i nie trafił do banku

Michał Janczura, TOK FM
13.01.2010 , aktualizacja: 13.01.2010 14:24
A A A Drukuj
To mógł być wielki skok na bank, ale złodziej popełnił duży błąd w obliczeniach. Rozbił niewłaściwą ścianę i zamiast do skarbca wypełnionego gotówką przebił się do sklepu obuwniczego.
Policja
Fot. Michal Jasiulewicz / AG
Policja
Do zdarzenia doszło w październiku ubiegłego roku, ale policja poinformowała o sprawie dopiero teraz, gdy udało się złapać 47-letniego złodzieja.

Mężczyzna pieczołowicie zaplanował skok i zadbał o najdrobniejsze szczegóły. Dokładnie przemyślał jak dostać się do oddziału jednego z banków w Międzyrzecu Podlaskim. - Najpierw wszedł do mieszkania sąsiadującego z bankiem. Drzwi były otwarte. Zakneblował właściciela - mówi Krzysztof Semeniuk rzecznik bialskiej Policji.

Gdy od upragnionego bogactwa złodzieja dzieliła go już tylko jedna ściana, chwycił za młot i pokonał przeszkodę. Ku jego wielkiemu zaskoczeniu, zamiast góry pieniędzy, po drugiej stronie zastał półki wypełnione po brzegi damskimi pantofelkami.

Jego złość była jeszcze większa, gdy w kasie nie znalazł ani złotówki. - Porozrzucał tylko część towarów - dodaje Semeniuk. Okazało się, że mężczyzna rozbił niewłaściwą ścianę i najzwyczajniej w świecie nie trafił do banku.

Teraz najpewniej trafi za kratki. 47- latek jest dobrze znany bialskiej policji. Wcześniej wielokrotnie odpowiadał za kradzieże i włamania. Grozi mu 12 lat za rozbój i dziesięć lata za kradzież z włamaniem.

Podziel się