Jacek Kurski: Obetnę rękę, którą ktoś podniesie na Jarosława Kaczyńskiego

- Kto chce podnieść rękę na Jarosława Kaczyńskiego, musi wiedzieć, że Jacek Kurski mu tę rękę obetnie - powiedział eurodeputowany w wywiadzie dla ?Dziennika Gazety Prawnej?. Z równą determinacją atakuje rząd i PO.
- PiS to partia Jarosława Kaczyńskiego. Została zbudowana na jego autorytecie. Większość ludzi jest w PiS ze względu na Kaczyńskiego, tak jak ja - przyznaje Jacek Kurski. Z tego powodu, według niego, nie jest możliwa zmiana lidera w najbliższym czasie.

Tak bardzo jest oddany Kaczyńskiemu, że pierwszy będzie go bronił w razie jakiegoś zagrożenia. - Ci wszyscy, którzy mówią, że ktoś chce podnieść rękę na Jarosława Kaczyńskiego, muszą wiedzieć, że Jacek Kurski mu tę rękę obetnie. Sądzę, że podobnie zachowałby się Ziobro - grozi.

Dlaczego tak nadskakuje Kaczyńskiemu? W zeszłym tygodniu stanowisko szefa klubu PiS stracił Przemysław Gosiewski. Już wcześniej Kaczyński chciał jego dymisji, ale Gosiewski oraz związani z nim Zbigniew Ziobro i Jacek Kurski spotkali się z większością posłów i przekonali ich do głosowania za pozostawieniem Gosiewskiego na stanowisku. Kurski widząc, że teraz Kaczyński jest górą, musiał się jakoś ukorzyć.

PO już tylko dryfuje

Jacek Kurski nie cieszy się zbytnio z ostatniego sondażu, w którym PO straciła 9-proc. poparcia. - Jeden sondaż, żaden sondaż - mówi. Jednak, według niego, widoczna jest zmiana nastawienia Polaków i mediów do tej partii. - To fascynujący moment: niby wszystko gra, tyle że przestaje działać. Gołym okiem widać, ze Tusk dryfuje - twierdzi.

Jego zdaniem wszystkie działania rządu to tylko "pic" i PR. Żaden realny problem nie został rozwiązany. Nawet dobra kondycja polskiej gospodarki w czasie kryzysu jest, według niego, zasługa PiS-u: - Z jednej strony to zasługa naszych rządów i popytu wewnętrznego, miliardów złotych, które zostały w kieszeni podatników. Z drugiej tego, że PR-owskie propozycje Donalda Tuska nie weszły w życie.

Więcej o: