Sprawą Garlickiego zajmie się Trybunał w Strasburgu

mip, PAP
12.01.2010 , aktualizacja: 13.01.2010 12:57
A A A Drukuj
Dr Mirosław G. Fot. Krzysztof Miller / AG Dr Mirosław G.
Trybunał w Strasburgu zajmie się sprawą kardiochirurga Mirosława Garlickiego, aresztowanego w 2007 roku przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Trybunał wystosował w tej sprawie wiele pytań do polskiego rządu.
Trybunał pyta Polskę, czy przy aresztowaniu Garlickiego nie doszło do poniżającego i nieludzkiego traktowania oraz czy wypowiedź ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, że "nikt już przez tego pana pozbawiony życia nie będzie" nie narusza domniemania niewinności.

CBA zatrzymało dr. Garlickiego w lutym 2007 roku.

Prokuratura postawiła wiele zarzutów

Postawiono mu szereg zarzutów, w tym m.in. zabójstwa, przyczynienia się do śmierci i blisko 50 zarzutów korupcyjnych. Tymczasowo aresztowany został wypuszczony za kaucją w wysokości 350 tys. zł w maju 2007 roku. W 2008 roku prokuratura umorzyła zarzut o zabójstwo. Teraz Garlicki sądzony jest za korupcję i mobbing.

Trybunał w Strasburgu pyta, czy w tej sprawie nie doszło do naruszenia Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, a także o to, czy Garlicki nadal uważa, że wypowiedź Ziobry naruszyła jego prawa.

W październiku ubiegłego roku Sąd Najwyższy odrzucił kasację Ziobry w procesie cywilnym, jaki byłemu ministrowi sprawiedliwości wytoczył Garlicki. Kardiochirurg wygrał go w obu. W ubiegłą sobotę Ziobro przeprosił Garlickiego - w blokach reklamowych po głównych serwisach informacyjnych w Polsacie, TVN i TVP 1 na dziesięć sekund wyświetliła się plansza z oświadczeniem Ziobry.

"Zatrzymanie było poniżające"

W skierowanej do Strasburga skardze Garlicki podkreśla, że nie było powodu, by oskarżać go o zabójstwo. W jego ocenie prokuratura zrobiła to celowo, by zastosować tymczasowy areszt. Lekarz skarży się też, że tuż po aresztowaniu prokurator wydał nakaz zajęcia jego mienia, pieniędzy, mieszkania, a także zakazał sprzedaży samochodu BMW. W skardze do Trybunału zwraca uwagę, że jego zatrzymanie było poniżające, gdyż został m.in. skuty kajdankami w obecności personelu szpitala.

W ocenie doktora także celem filmowania całego zdarzenia było poniżenie go. Garlicki podkreśla także, że decyzja o tymczasowym aresztowaniu została wydana w sposób arbitralny przez asesora, a nie w pełni niezależnego sędziego, co w jego ocenie narusza Europejską Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Podkreśla też, że wypowiedź ministra Ziobry naruszała domniemanie niewinności.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się