Fot. KATARINA STOLTZ REUTERSNapis nad bramą obozu w Auschwitz
Do tej pory dwaj informatorzy, którzy przyczynili się do schwytania sprawców kradzieży tablicy "Arbeit macht frei", nie otrzymali obiecanych przez władze 115 tys. zł. Wszystko przez to, że nie chcą ujawnić swoich danych.
Dwójka informatorów miała dostać do podziału 115 tys. zł. Jak dowiedziało się radioRMF FM, nie dostaną jednak na razie pieniędzy. Wszystko dlatego, że Ministerstwo Kultury, które ufundowało największą nagrodę - 100 tys. zł (10 tys. zł ma dać małopolska policja, 5 tys. zł osoba prywatna), aby wypłacić pieniądze, musi uzyskać dane osób, do których popłyną.
Jednak informatorzy od początku podkreślali, że zależy im na anonimowości, którą policjanci zobowiązali się respektować.