Applebaum: Potrzeba nowych metod walki z wykształconymi islamistami

mar, PAP
12.01.2010 , aktualizacja: 12.01.2010 11:46
A A A Drukuj
- Potrzebne są nowe, zręczniejsze metody walki z elitami dżihadu - pisze Anne Applebaum we dzisiejszym wydaniu "Washington Post". Według niej konieczna jest nowa strategia walki z terroryzmem, gdyż w ostatnich miesiącach ataki były przeprowadzane przez wykształconych i zamożnych zamachowców.
Artykuł Anne Applebaum o wykształconych islamistach
Źródło: washingtonpost.com
Artykuł Anne Applebaum o wykształconych islamistach
Anne Applebaum
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Anne Applebaum
Defne Bayrak, żona zamachowca, który zabił siedmiu agentów CIA
Fot. SALIH ZEKI FAZLIOGLU AP
Defne Bayrak, żona zamachowca, który zabił siedmiu agentów CIA
"Ci ludzie nie są wyrzutkami. Niewiele też mają wspólnego z niepiśmiennymi watażkami z Waziristanu (w północno-zachodnim Pakistanie). Nie wyrośli z represyjnych islamskich społeczeństw takich jak Iran, nie musieli żyć wedle zasad skrajnych form szarijatu, jak w Arabii Saudyjskiej. Przeciwnie, są dziećmi ambitnych, 'zwesternizowanych' rodziców, którzy poświęcili się dla ich edukacji, chociaż są często ludźmi, którym z różnych powodów 'nie udało się' lub nie znaleźli swego miejsca w społeczeństwie" - czytamy w "Washington Post".

Appleubaum porównuje ich do pierwszych bolszewików, którzy "również byli wykształceni, wielonarodowi, ambitni i którzy też nie odnosili sukcesu z powodu braku odpowiedniego statusu społecznego".

Applebaum o żonie mordercy agentów

Autorka przywołuje przykład zamachowca-samobójcy, który zabił osiem osób, w tym agentów Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) w bazie wojskowej w prowincji Chost na wschodzie Afganistanu, koncentrując się jednak na jego żonie - Defne Bayrak.

"Mój mąż był antyamerykański, więc i ja jestem" - powiedziała Bayrak w wywiadzie dla tureckiego wydania "Newsweeka". Ta 31-letnia Turczynka jest dziennikarką i tłumaczką z arabskiego; swego męża poznała na czacie w internecie. "Jest najlepszym przykładem na to, co można nazwać międzynarodową elitą dżihadu - jest wykształcona, elokwentna, ma znajomości w świecie islamskim. (...) Przymioty te można przypisać nie tylko jej i jej mężowi - lekarzowi, synowi Jordańczyków z klasy średniej, mówiących po angielsku - lecz również innym (zamachowcom), ostatnio pojawiającym się w informacjach" - wskazuje Applebaum.

"Mogą nosić okulary, nie przeszkadza im to w podkładaniu bomb"

Przypomina, że Umar Faruk Abdulmutallab, który próbował wysadzić 25 grudnia amerykański samolot lecący do Detroit, wychowywał się w bogatej rodzinie w Nigerii, studiował na University College w Londynie. Szejk Omar urodził się w Wielkiej Brytanii, uczył się w elitarnych brytyjskich i pakistańskich szkołach, po czym porzucił London School of Economics i zamordował amerykańskiego dziennikarza Daniela Pearla w Pakistanie w 2002 roku. Lekarz-psychiatra Nidal Malik Hasan urodził się w Arlington, ukończył Virginia Tech i pracował w wojskowym szpitalu Walter Reed, zanim dokonał masakry w bazie wojskowej w Fort Hood w Teksasie, zabijając 13 osób.

Anne Applebaum twierdzi, że "przypadek Defne Bayrak i jej podobnych sugeruje, że potrzebujemy innego rodzaju strategii antyterrorystycznej". "Zbyt często traktujemy dyplomację jako rodzaj działalności PR, +promocję+ amerykańskich wartości. Zamiast tego, powinniśmy myśleć o tym jak o argumencie w dyskusji" - uważa amerykańska publicystka.

"Intelektualiści mogą nosić okulary i czytać książki, lecz ani jedno, ani drugie nie przeszkadza im w podkładaniu bomb czy podpinaniu ich pod bielizną" - kwituje komentatorka "Washington Post".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się