"Avatar"został skrytykowany przez amerykańskich Marines. - Nie służy Korpusowi Marine ani naszemu wizerunkowi - napisał w liście do "Marine Corps Times" pułkownik Bryan Salas. Film przedstawia żołnierzy złym świetle - twierdzi.
fot. Nvidia
Avatar 3D - przełom w efektach specjalnych z udziałem Nvidia
Fot. Brennan Linsley AP
Marines wchodzą do śmigłowca w Afganistanie
"Avatar" zarobił już prawie 1,4 mld dolarów i niedługo może stać się najbardziej dochodową produkcją w historii. W filmie możemy znaleźć liczne odniesienia do bieżącej polityki. Atak na Pandorę był porównywany do amerykańskich interwencji w Afganistanie i Iraku.
To oburzało amerykańskich wojskowych. Nie chcieli być utożsamiani z brutalnymi i agresywnymi kolonistami. Swój sprzeciw wobec filmu przedstawił w liście opublikowanym w "Marine Corps Times", pułkownik Bryan Salas, rzecznik Marines.
- "Avatar" pokazał infantylny obraz naszej kultury wojskowej i użył przejaskrawionych stereotypów Marines, żeby przyciągnąć widzów. To nie służy Korpusowi Marine, ani naszemu wizerunkowi - napisał w liście. Dodał, że w odróżnieniu do bezwzględnych i brutalnych żołnierzy pokazanych w filmie, Marines starają się zrozumieć i szanować kulturę oraz mieszkańców kraju, w którym stacjonują.
- Oglądajmy "Avatara", dlatego że to fantastyczne widowisko, ale nie symbol Marines, którzy honorowo walczyli i ginęli dla naszego narodu - napisał na końcu listu.