Fatalny sondaż dla PO: "Będzie gniło albo się odbijemy", "Pycha"

mm
11.01.2010 , aktualizacja: 10.08.2010 11:54
A A A Drukuj
- Mimo że sondaże trochę spadły, ciągle jesteśmy przed tym przełamaniem. Albo to będzie tak gniło, albo się odbijemy, przedstawiając plan polityczny - mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Janusz Palikot. - Pycha kroczy przed upadkiem - komentuje z kolei w TVN24 szef BBN Aleksander Szczygło. Według najnowszego sondażu "Faktów" TVN, poparcie dla PO spadło aż o 9 pkt. proc.
Janusz Palikot
Fot. Michal Grocholski / AG
Janusz Palikot
Aleksander Szczygło, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego
Aleksander Szczygło, Fot. Jerzy Gumowski / AG
Aleksander Szczygło, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego
Różnica między PiS a PO maleje - najnowszy sondaż>>

Sondaże dla rządu, premiera i PO poszły w dół. Szok po sprawie hazardowej trwa? - pytała w rozmowie z Januszem Palikotem "GW">> - Wyszliśmy już z pierwszej traumy, ale wciąż nie jest wyznaczony kierunek. Uważam jednak, że jeszcze nie tracimy w wyniku sprawy hazardowej. Mimo że sondaże trochę spadły, ciągle jesteśmy przed tym przełamaniem. Albo to będzie tak gniło, albo się odbijemy, przedstawiając plan polityczny na najbliższe miesiące i plan zmiany formuły działania hazardowej komisji śledczej - mówi Palikot.

- Poza tym ten chaos jest też spowodowany brakiem ostatecznej decyzji Donalda Tuska o starcie w wyborach prezydenckich. Tusk powinien jak najszybciej ogłosić czy będzie kandydował, najlepiej jeszcze w styczniu - dodało.

"Zarozumialstwo, pycha PO"

Błędy popełniane przez Platformę Obywatelską wynikają z zarozumialstwa jej polityków (...). Jest takie powiedzenie, że pycha kroczy przed upadkiem. To jest prawda - komentował ostatni sondaż "Faktów" Aleksander Szczygło w TVN24.

Skrytykował przy tym ostatnie przesłuchanie posłanki PiS Beaty Kempy przed tzw. hazardową komisją śledczą. - Okazało się, że wyjaśnienie afery hazardowej sprowadza się do ustalenia wykształcenia jednego z członków komisji - mówił.

"Skandaliczne zamieszanie"

- Skandaliczne zamieszanie wokół procedur onkologicznych, przywrócenie posłów Beaty Kempy i Zbigniewa Wassermana do komisji śledczej - to według Pawła Poncyliusza z PiS powody spadku notowań PO. - I trzecia rzecz: dyskurs między Grzegorzem Schetyną i Donaldem Tuskiem - dodaje.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się