Frank Gehry dla Łodzi - zobacz projekt>> Młodzi ludzie okupujący budynek rady przeszli dziś ulicą Piotrkowską i zbierali podpisy pod petycją ws. Centrum Camerimage. - W ciągu 3,5 godziny zebraliśmy 1100 popisów - relacjonuje jeden z nich. Łącznie udało się zebrać około 4 tysiące podpisów. Petycja dostępna jest
TUTAJ>> Zwolennicy szybkiej budowy Centrum swoje argumenty przedstawiają m.in. na nowo powstałej stronie
Strajkokupacyjny.pl>> Można z niej dowiedzieć się m.in. więcej
o samej inwestycji>> oraz o tym,
dlaczego rozpoczęto strajk>> "Wobec ewidentnie politycznego podtekstu decyzji (o uzależnieniu rozpoczęcia projektu od uzyskania środków spoza budżetu miasta), braku poszanowania dla głosu władz miasta i tysięcy popierających ten projekt Łodzian i mieszkańców regionu, postanowiliśmy ogłosić strajk okupacyjny Dużej Sali Obrad Rady Miejskiej" - czytamy.
Na bieżąco można też oglądać zdjęcia z okupacji -
zobacz>> Szansa na porozumienie We wtorek odbędzie się spotkanie przedstawicieli obu stron z ministrem kultury Bogdanem Zdrojewskim. Zarówno przewodniczący Rady Miasta Tomasz Kacprzak, jak i Żydowicz wierzą, że dojdzie na nim do kompromisu. Kacprzak ma nadzieję, że informacje, które usłyszy od ministra ws. Centrum zakończą dyskusję "czy są pieniądze, czy ich nie ma na tę inwestycję".
-
Jadę z wielkimi nadziejami do ministerstwa. Mam nadzieję, że rozmowa z przewodniczącym Kacprzakiem i z panem ministrem Zdrojewskim zakończy się kompromisem dla Łodzi korzystnym - mówił Żydowicz. Zwrócił jednak uwagę, że tak naprawdę, kluczowym dla przyszłości Centrum będzie nie tylko spotkanie z ministrem Zdrojewskim, ale środowa sesja rady miejskiej, która ma ponownie zająć się inwestycją.
Nie wiadomo jednak jeszcze, gdzie miałaby się odbyć sesja. Przewodniczący Kacprzak liczy, że pomimo protestu, radni będą mogli się spotkać w sali obrad. Również Żydowicz uważa, iż jest szansa, by sesja odbyła się właśnie tam. - Prowadzimy w tej sprawie rozmowy - dodał.
Okupacja Żydowicz wraz z grupą osób, od ub. środy
okupuje salę obrad Rady Miejskiej w Łodzi. Protestujący chcą, aby samorządowcy zgodzili się - bez warunków wstępnych - na inwestycję, zaprojektowaną przez światowej sławy architekta Franka Gehry'ego. Tymczasem radni PO i
SLD, którzy mają większość w miejskim samorządzie, są zdania, że inwestycję będzie można rozpocząć dopiero po zapewnieniu jej dofinansowania kwotą 250 mln zł, pochodzącą z innych źródeł niż budżet miasta.