PRZEGLĄD PRASY. Artur Zirajewski pseudonim Iwan, główny świadek w sprawie zabójstwie szefa policji generała Marka Papały, już w przeszłości sięgał po duże ilości środków nasennych. Do świadczących o tym informacji dotarła "Rzeczpospolita".
Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta
Artur Zirajewski podczas procesu w roku 2003
Jak ustaliła gazeta, trzy miesiące po aresztowaniu w 1998 roku, wziął lek o nazwie doxepina i trafił do gdańskiego szpitala. Podobnie postąpił ostatnio - pod koniec grudnia ubiegłego roku, tyle, że tym razem po kilku dniach zmarł w szpitalu.
Były szef więziennictwa Paweł Moczydłowski mówi, że takie zachowanie utwierdza go w przekonaniu, że "Iwan" grał o życie, szukał wyjścia i prawdopodobnie chciał podjąć próbę ucieczki ze szpitala MSWiA.
- Trik z lekami miał przerobiony, a lek traktował jako środek do osiągnięcia jakiegoś celu, a nie jako sposób na definitywne rozstanie się ze światem - powiedział Paweł Moczydłowski "Rzeczpospolitej".