Decyzja ws. Polańskiego odroczona: wniosek o proces zaoczny

awe, PAP
06.01.2010 , aktualizacja: 07.01.2010 01:31
A A A Drukuj
Roman Polański Fot. Radosław Jóźwiak / Agencja Gazeta Roman Polański
Wbrew oczekiwaniom na przesłuchaniu w Sądzie Najwyższym Kalifornii nie zapadła decyzja ws. Romana Polańskiego. Adwokaci reżysera złożyli wniosek o proces zaoczny. Sędzia nie podjął jednak decyzji. Kolejne posiedzenie: 22 stycznia.
Przesłuchaniu, zorganizowanemu pod nieobecność reżysera, przewodniczyłsędzia Peter Espinoza, który kierował także poprzednimi rozprawami. Na początku 2009 roku sędzia Espinoza przyznał, że w procesie reżysera sprzed 30 lat mogło dojść do nieprawidłowości, ale ocenił, że aby sąd mógł rozpatrzyć umorzenie sprawy, Polański musi przyjechać do Stanów Zjednoczonych. Jednak teraz pojawiły się wskazówki, w jaki sposób doprowadzić sprawę do długo oczekiwanego rozwiązania - pisze agencja Associated Press.

"Najdłuższa saga w historii"

Pod koniec grudnia sąd apelacyjny w Kalifornii odrzucił wprawdzie wniosek Polańskiego o umorzenie sprawy, ale w 70-stronicowym orzeczeniu przedstawił możliwości wyjścia z impasu. Trzyosobowy zespół sędziowski w swojej opinii skrytykował reżysera za ucieczkę z USA w 1978 roku, ale zasugerował jednocześnie, by ten albo złożył wniosek o proces zaoczny, albo zrezygnował ze sprzeciwu wobec ewentualnej ekstradycji do Stanów Zjednoczonych, wrócił do tego kraju i stanął przed sądem, co najpewniej nie skończyłoby się dodatkową karą więzienia.

Sąd apelacyjny uznał, że w pierwotnym prowadzeniu sprawy prawdopodobnie doszło do nadużyć ze strony amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, co należy zbadać. Sąd argumentował też, że sprawę należy jak najszybciej zakończyć i nazywał ją "jedną z najdłużej trwających sag w historii wymiaru sprawiedliwości Kalifornii". Prokuratura zdecydowała, że przesłuchanie będzie otwarte dla mediów.

Co z legalnością wniosku?

Polański został zatrzymany 26 września 2009 roku na lotnisku w Zurychu na podstawie wydanego w 2005 roku międzynarodowego nakazu aresztowania. Wymiar sprawiedliwości USA zarzuca reżyserowi, że w roku 1977 w willi aktora Jacka Nicholsona w Hollywood uwiódł 13-letnią wówczas Samanthę Gailey, a następnie w obawie przed karą uciekł ze Stanów Zjednoczonych.

Na początku grudnia szwajcarski wymiar sprawiedliwości zgodził się na przeniesienie reżysera z aresztu ekstradycyjnego do aresztu domowego w alpejskim kurorcie Gstaad po wpłaceniu żądanej kaucji w wysokości 4,5 mln franków szwajcarskich. Szwajcarski wymiar sprawiedliwości nie zakończył jeszcze rozpatrywania legalności amerykańskiego wniosku o wydanie Polańskiego.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się