Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego po raz pierwszy oficjalnie potwierdziła wczorajszą informację o zatrzymaniu Rosjanina pod zarzutem szpiegostwa. Dziś warszawska prokuratura postawiła mu zarzut szpiegostwa, który podlega karze do 10 lat więzienia.
ABW potwierdziła tym samym wczorajsze informacje "Dziennika Gazety Prawnej", który ujawnił że w zeszłym roku zatrzymano rosyjskiego obywatela pod zarzutem szpiegostwa. Do zatrzymania doszło, jak ujawniła dziś ABW, 4 lutego zeszłego roku.
Jak pisał "DzGP" agenci ABW zatrzymali zaskoczonego Rosjanina w domu, w którym znaleziono też sprzęt do szyfrowania łączności radiowej.
10 lat w Polsce
Według "DzGP", aresztowany jest Rosjaninem i szpiegował dla służb wojskowych GRU. Doskonale mówił po polsku, prowadził niewielką firmę. Kontrwywiadowi ABW udało się go namierzyć.
Zdaniem "DzGP", prezydent Lech Kaczyński przyznał odznaczenia kilku funkcjonariuszom ABW, którzy przez miesiące namierzali szpiega. Gazeta twierdzi, że strata agenta odbiła się "potężnym echem" w Moskwie i "mogła stać się jedną z przesłanek do zdymisjonowania w kwietniu 2009 r. przez prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa szefa GRU gen. Walentina Korabielnikowa".