Chiny ukradły program do cenzury internetu? Jest pozew

tan, IAR
06.01.2010 , aktualizacja: 06.01.2010 13:36
A A A Drukuj
Kalifornijska firma "Cybersitter" pozywa chiński rząd pod zarzutem kradzieży technologii wykorzystywanej w Chinach do cenzurowania internetu. Firma żąda 2,2 mld dolarów odszkodowania.
Czy prowadząc życie towarzyskie przede wszystkim w sieci, stajemy się bardziej samotni?
Fot. AP
Czy prowadząc życie towarzyskie przede wszystkim w sieci, stajemy się bardziej samotni?
"Cybersitter" pozwał prócz władz w Pekinie dwie chińskie firmy i 7 producentów komputerów. Zarzuca im przywłaszczenie sobie tajemnic handlowych, nieuczciwą konkurencję i naruszenie praw autorskich w związku z dystrybucją w Chinach programu "Zielona Tama".

Oprogramowanie, w które są wyposażone komputery sprzedawane w Państwie Środka, automatycznie blokuje dostęp do stron z treściami erotycznymi, ale także informacje niewygodne dla chińskich władz.

Pozew został złożony w federalnym sądzie w Los Angeles. "Cybersitter" twierdzi, że część chińskiego oprogramowania wykorzystywanego do cenzurowania internetu została skopiowana z amerykańskiego programu umożliwiającego rodzicom blokowanie dzieciom dostępu do wybranych stron internetowych.

Chińskie władze chciały, aby od 1 lipca ubiegłego roku wszystkie komputery sprzedawane w Państwie Środka były wyposażone w program "Zielona Tama". Projekt ten nawet w Chinach został jednak uznany za zbyt kontrowersyjny, a chińskie władze wycofały się z pomysłu obowiązkowego instalowania programu na dyskach twardych.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się