W ciągu trzech dni śledztwa, gdańska prokuratura przesłuchała 60 świadków w sprawie śmierci Artura Zirajewskiego. Śledczy zapewniają, że prowadzą działania na szeroką skalę.
fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta
Artur Zirajewski na ławie oskarżonych, pierwszy po lewej
- Przesłuchaliśmy pracowników służby więziennej, częściowo personel medyczny, innych osadzonych i rodzinę Artura Zirajewskiego - powiedział prokurator Zbigniew Niemczyk.
Nie odpowiedział, czy ochroną objęto rodzinę gangstera. Za to pochwalił się zabezpieczeniem szeregu dowodów. - W szczególności wymienię tutaj zabezpieczenie praktycznie kompletu dokumentów lekarskich, które określamy jako bardzo istotne i wartościowe - mówił Niemczyk.
Dokonano także wielu przeszukań. - Dobro prowadzonego śledztwa nie pozwala mi jednak na podawanie szczegółów - dodał prokurator.
Prokuratur uchylił się od odpowiedzi na pytanie o ewentualne groźby pod adresem rodziny Artura Zirajeskiego.
Śledczy ściśle współpracują z łódzką prokuraturą, która bada śmierć generała Marka Papały. Sprawdzają różne hipotezy: od ewentualnej samobójczej śmierci Zirajewskiego po jego zabójstwo.