Początkowo nowy kanał będzie
dostępny w internecie, a następnie za pośrednictwem satelity i kabla. Przewidziano cztery wydania wiadomości dziennie.
Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili powiedział, że jest "zadowolony, że w Gruzji uruchomiono mocny rosyjskojęzyczny kanał telewizyjny". - To ważne dla Gruzji i dla gruzińskich widzów, bo nie powinniśmy zatracić języka rosyjskiego. To bardzo ważny pokład cywilizacyjny, bardzo ważny pokład kultury - oświadczył w kanale "Pierwyj Kawkazskij". Jak zaznaczył Saakaszwili, rosyjski to "stały kanał dialogu naszego społeczeństwa z sąsiednimi społeczeństwami i narodami; [kanał] dialogu bez granic i bez ograniczeń". "Informacja nie ma w XXI wieku granic. Nie sposób powstrzymać przepływu informacji i ukryć prawdy" - zaznaczył.
Czanturia podkreślił, że widzowie będą mieli dzięki nowemu kanałowi możliwość "poznania faktów, zarówno z historii, jak i dnia dzisiejszego, których nie można usłyszeć w innych rosyjskojęzycznych kanałach telewizyjnych, a zwłaszcza z mediów rosyjskich". Według prezesa zarządu gruzińskiej telewizji publicznej Lewana Gacheladzego 70 proc. wiadomości na nowym kanale będzie dotyczyć Gruzji, a pozostałe 30 proc. innych krajów, w tym Rosji i jej republik północnokaukaskich. "Chcemy mówić prawdę o tym, co się dzieje w Rosji - nie tylko na Północnym Kaukazie, ale także w Moskwie" - oznajmił. Jeden z programów nowego kanału, poświęcony kulturze "Kaukaski Portret", będzie prowadzony przez Ałłę Dudajewą, wdowę po Dżocharze Dudajewie, przywódcy czeczeńskich rebeliantów, który zginął w rosyjskim ataku rakietowym w 1996 r.