NBA. Arenas przeprasza za "głupi żart"

PAP, tka
2010-01-05 , aktualizacja: 05.01.2010 14:13
A A A Drukuj
Koszykarz Washington Wizards Gilbert Arenas przeprosił za trzymanie w swojej szafce broni palnej i przyznał, że wyciąganie jej było "głupim żartem".
Gilbert Arenas (z lewej) i DeShawn Stevenson
Fot. Pablo Martinez Monsivais AP
Gilbert Arenas (z lewej) i DeShawn Stevenson
Trzykrotny uczestnik Meczu Gwiazd NBA został przesłuchany przez prokuratorów federalnych. Po spotkaniu wyszło na jaw, że przechowywał w szafce aż cztery sztuki broni palnej, ale - jak zapewniał - bez amunicji.

Arenas wyjaśnił w oświadczeniu, że przyniósł broń do klubowej szatni, aby nie dostała się w domu w ręce jego dzieci, a 21 grudnia wyjął ją z szafki "z niezbyt mądrym pomysłem, aby zrobić kawał koledze z drużyny".

Nie odniósł się do informacji dziennika "New York Post", według którego chciał nastraszyć Javrisa Crittentona, a ten, czując się zagrożony... również sięgnął po broń.

- Żart czy nie, przyznaję się, że był to błąd - podkreślił koszykarz, któremu nie postawiono zarzutów, ale grozi mu kara ze strony klubu.

Arenas to czołowy strzelec NBA, choć w ostatnim czasie często trapią go kontuzję. Przed rokiem podpisał sześcioletni kontrakt z Wizards za 111 milionów dolarów.

Przerwana seria porażek Miami Heat »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się