Mężczyźni mieli rację: punkt G nie istnieje

tan
04.01.2010 , aktualizacja: 04.01.2010 13:07
A A A Drukuj
seks, pieniądze, szczęście Fot. Bartłomiej Barczyk / AG seks, pieniądze, szczęście
Przekonanie wielu mężczyzn na świecie, że mityczny "punkt G", będący najbardziej erogennym miejscem na ciele kobiety, nie istnieje, wydaje się być prawdziwe - pisze "Journal of Sexual Medicine". Brytyjscy naukowcy po przebadaniu blisko 2 tysięcy kobiet nie znaleźli niczego, co by wskazywało na jego istnienie.
ZOBACZ TAKŻE
Według badaczy King's College w Londynie punkt G może być tworem kobiecej wyobraźni, dodatkowo napędzanym kobiecymi magazynami i przez seksterapeutów.

Z efektami badań nie zgadza się jednak Beverley Whipple, która jest popularyzatorką teorii istnienia punktu G.

W badaniu naukowców uczestniczyło 1800 kobiet, które stanowiły pary rodzeństwa. Wszystkie zostały zapytane, czy posiadają punkt G. Zakładano, że skoro obie siostry mają identyczną pulę genetyczną, to punkt może wystąpić jedynie u obu z nich.

- To jest największe badanie kiedykolwiek przeprowadzone na ten temat i jednoznacznie wskazuje, że pomysł istnienia punktu G nie jest obiektywny - mówi profesor Tim Spector, współautor badania. - Kobiety mogą argumentować, że istnienie punktu G jest zależne od diety, czy ćwiczeń, ale tak naprawdę nie ma żadnych dowodów - dodał.

- Głoszenie idei, która zakłada istnienie czegoś, czego nigdy nie udowodniono, jest nieodpowiedzialne - dodaje jego koleżanka, Andrea Burri.

Punkt G, a dokładnie punkt Gräfenberga, został "odkryty" przez niemieckiego ginekologa Ernsta Gräfenberga ponad 50 lat temu.

Podziel się