Kilkadziesiąt minut wystarczyło, żeby czarne drogi Małopolski zamieniły się w białe ścieżki. Opady śniegu mogą sparaliżować poranną komunikacje w całym regionie.
W Krakowie padało nieprzerwanie od 4 rano. Na ulicach o świcie zalega kilkucentymetrowa warstwa śniegu, którą na razie nikt się nie zajął. Pługów i piaskarek jak na lekarstwo. Podobna sytuacja panuje na drogach całego regionu. Jest bardzo ślisko i biało.
Wybierając się autem na Śląsk lub w kierunku Nowego Sącza trzeba liczyć się z utrudnieniami. W niektórych miejscach pługi nie nadążają z odśnieżaniem.
Niebezpieczne Tatry
Trudne warunki panują także w Tatrach.
W Tatrach obowiązuje pierwszy w pięciostopniowej skali stopień zagrożenia lawinowego. Górskie szlaki są oblodzone, ratownicy TOPRU przypominają, wybierając się na wycieczkę trzeba wyposażyć się w raki i czekan. I najlepiej nie zapuszczać się w wyższe partie gór.
Wczoraj ratownicy słowackiego TOPR-u odnaleźli dwoje ciężko rannych polskich taterników, których porwała lawina śnieżna z Grani Kończystej w Tatrach Słowackich. Polacy szli w większej grupie, zwały śniegu spadającego w kierunku Stwolskiej Doliny porwały dwoje z nich. Rannych po opatrzeniu przetransportowano śmigłowcem słowackiego TOPRU do szpitala w Popradzie.