Prokuratura zapowiada wniosek o pomoc do Szwecji ws. napisu

prot, PAP
29.12.2009 , aktualizacja: 29.12.2009 15:39
A A A Drukuj
Brama z napisem fot. Adam Golec / Agencja Gazeta Brama z napisem "Arbeit macht frei", symbol oświęcimskiego muzeum Auschwitz-Birkenau
Krakowska Prokuratura Okręgowa wystąpi z wnioskiem o pomoc prawną do Szwecji w związku ze śledztwem dotyczącym kradzieży napisu z bramy obozu w Auschwitz - poinformowała rzeczniczka prokuratury Bogusława Marcinkowska. RMF FM podaje, że chodzi również o dane osoby, za którą Polska chce wysłać list ENA.
- Wystąpimy w środę z takim wnioskiem do ministerstwa sprawiedliwości Królestwa Szwecji i wniosek ten zostanie tam przekazany do realizacji właściwej jednostce - powiedziała prok. Marcinkowska. Jednocześnie - zastrzegła - prokuratura żadnych szczegółów na temat zakresu wnioskowanej pomocy nie udziela.

Radio RMF FM podaje, że polscy prokuratorzy mają dane osoby, która zleciła kradzież napisu i chcą za nią wysłać Europejski Nakaz Aresztowania. Muszą jednak mieć potwierdzone dane poszukiwanej osoby. I tego właśnie - według radia - dotyczy pomoc prawna skierowana do Szwedów.

Rzeczniczka poinformowała, że prokuratura w najbliższych dniach wyłączy ze śledztwa materiały dotyczące ewentualnych nieprawidłowości w byłym hitlerowskim obozie zagłady Auschwitz-Birkenau. Podała także, że skradziony napis zbada w najbliższych dniach laboratorium kryminalistyczne małopolskiej policji.

Prokuratura rozważała także możliwość badań kryminalistycznych napisu w innym ośrodku. - Zawsze rozważamy różne koncepcje, za badaniem w laboratorium kryminalistycznym Małopolskiej Komendy Policji przemawia m.in. sprawność i szybkość badania, co jest istotne dla śledztwa - powiedziała prok. Marcinkowska.

Zlecenie ze Szwecji?

Tablica z historycznym napisem "Arbeit macht frei" znad obozowej bramy została skradziona w piątek 18 grudnia nad ranem. Napis odnaleziono późnym wieczorem w niedzielę 20 grudnia we wsi Czernikowo koło Torunia. Przestępcy rozcięli go na trzy części.

Również w niedzielę policjanci zatrzymali pięciu mężczyzn podejrzanych o kradzież. Prokuratura Okręgowa w Krakowie czterem z nich postawiła zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, kradzieży napisu "Arbeit macht frei" oraz uszkodzenia tego napisu, będącego zabytkiem i dobrem o szczególnym znaczeniu dla kultury. Podobny zarzut - udziału w grupie oraz nakłaniania do kradzieży i zniszczenia napisu usłyszał w poniedziałek wieczorem piąty podejrzany.

Według prokuratury, kradzieży dokonano na polecenie osoby z zagranicy, a teren byłego obozu zagłady nie był należycie chroniony. Wnioski te potwierdziła wizja lokalna, przeprowadzona tydzień temu na terenie byłego obozu Auschwitz-Birkenau z udziałem trzech podejrzanych, którzy przyznali się do zarzucanych im czynów.

- Materiał procesowy i wiedza operacyjna pozwala na przyjęcie, że głównym zleceniodawcą była osoba zamieszkała poza granicami naszego kraju i nie posiadająca polskiego obywatelstwa - powiedział prokurator okręgowy Artur Wrona podczas konferencji prasowej 22 grudnia. Jednocześnie "nie potwierdził ani nie zaprzeczył", że chodzi o osobę ze Szwecji.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się