- Wystąpimy w środę z takim wnioskiem do ministerstwa sprawiedliwości Królestwa Szwecji i wniosek ten zostanie tam przekazany do realizacji właściwej jednostce - powiedziała prok. Marcinkowska. Jednocześnie - zastrzegła - prokuratura żadnych szczegółów na temat zakresu wnioskowanej pomocy nie udziela.
Radio
RMF FM podaje, że polscy prokuratorzy mają dane osoby, która zleciła kradzież napisu i chcą za nią wysłać Europejski Nakaz Aresztowania. Muszą jednak mieć potwierdzone dane poszukiwanej osoby. I tego właśnie - według
radia - dotyczy pomoc prawna skierowana do Szwedów.
Rzeczniczka poinformowała, że prokuratura w najbliższych dniach wyłączy ze śledztwa materiały dotyczące ewentualnych nieprawidłowości w byłym hitlerowskim obozie zagłady Auschwitz-Birkenau. Podała także, że skradziony napis zbada w najbliższych dniach laboratorium kryminalistyczne małopolskiej policji.
Prokuratura rozważała także możliwość badań kryminalistycznych napisu w innym ośrodku. - Zawsze rozważamy różne koncepcje, za badaniem w laboratorium kryminalistycznym Małopolskiej Komendy Policji przemawia m.in. sprawność i szybkość badania, co jest istotne dla śledztwa - powiedziała prok. Marcinkowska.
Zlecenie ze Szwecji? Tablica z historycznym napisem "Arbeit macht frei" znad obozowej bramy została skradziona w piątek 18 grudnia nad ranem. Napis odnaleziono późnym wieczorem w niedzielę 20 grudnia we wsi Czernikowo koło Torunia. Przestępcy rozcięli go na trzy części.
Również w niedzielę policjanci zatrzymali pięciu mężczyzn podejrzanych o kradzież. Prokuratura Okręgowa w Krakowie czterem z nich postawiła zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, kradzieży napisu "Arbeit macht frei" oraz uszkodzenia tego napisu, będącego zabytkiem i dobrem o szczególnym znaczeniu dla kultury. Podobny zarzut - udziału w grupie oraz nakłaniania do kradzieży i zniszczenia napisu usłyszał w poniedziałek wieczorem piąty podejrzany.
Według prokuratury, kradzieży dokonano na polecenie osoby z zagranicy, a teren byłego obozu zagłady nie był należycie chroniony. Wnioski te potwierdziła wizja lokalna, przeprowadzona tydzień temu na terenie byłego obozu Auschwitz-Birkenau z udziałem trzech podejrzanych, którzy przyznali się do zarzucanych im czynów.
- Materiał procesowy i wiedza operacyjna pozwala na przyjęcie, że głównym zleceniodawcą była osoba zamieszkała poza granicami naszego kraju i nie posiadająca polskiego obywatelstwa - powiedział prokurator okręgowy Artur Wrona podczas konferencji prasowej 22 grudnia. Jednocześnie "nie potwierdził ani nie zaprzeczył", że chodzi o osobę ze Szwecji.