Al-Kaida: "zaawansowane technicznie urządzenie" nie wybuchło z powodu "wady technicznej"

jg, PAP
28.12.2009 , aktualizacja: 28.12.2009 21:53
A A A Drukuj
Al-Kaida na Półwyspie Arabskim opublikowała w internecie oświadczenie, w którym wzięła odpowiedzialność za próbę zamachu na samolot amerykańskich linii Northwest 25 grudnia.
Zdjęcie zamachowca, który próbował dokonać zamachu na pokładzie Airbusa A330 linii Northwest Airlines
Fot. za CNN
Zdjęcie zamachowca, który próbował dokonać zamachu na pokładzie Airbusa A330 linii Northwest Airlines
Zamach, którego próbował dokonać Nigeryjczyk Umar Faruk Abdulmutallab, miał być odpowiedzią na amerykański atak na to ugrupowanie w Jemenie.

W oświadczeniu, umieszczonym na stronie internetowej wykorzystywanej przez islamistów, Al-Kaida twierdzi, że wyposażyła zamachowca w "zaawansowane technicznie urządzenie", które jednak nie wybuchło z powodu "wady technicznej".

Zamachowca zidentyfikowano w tym oświadczeniu jako Umara Faruka al-Nigiri (Nigeryjczyka).

Reuters zwraca uwagę, że sytuacja w Jemenie - wojna domowa i bezprawie - uczyniła ten kraj "atrakcyjną alternatywną bazą" dla Al-Kaidy, w znacznej mierze wypartej - według przedstawicieli władz USA - z Afganistanu i będącej pod coraz większą presją militarną ze strony armii pakistańskiej na pograniczu Pakistanu i Afganistanu.

Agencja odnotowuje, że Abdulmutallab powiedział już śledczym amerykańskim, iż działacze Al-Kaidy w Jemenie zaopatrzyli go w bombę i nauczyli go, jak ją zdetonować.

Reuters pisze, że USA "po cichu" dostarczają Jemenowi sprzęt wojskowy i informacje wywiadowcze oraz szkolą siły jemeńskie, które w tym miesiącu przeprowadziły operację, której celem były kryjówki Al-Kaidy. To terrorystyczne ugrupowanie zapowiedziało zemstę, twierdząc, że w operacji uczestniczyły samoloty amerykańskie. Przedstawiciele USA odmówili komentarzy, pytani, czy samoloty amerykańskie, także samoloty bezzałogowe, brały udział w tej operacji.

Waszyngton obawia się - dodaje Reuters - że Jemen mógłby się stać dla Al-Kaidy "centralną bazą operacji poza Pakistanem i Afganistanem".

Obama o użyciu wszelkich środków, by udaremnić atak na USA

Prezydent USA Barack Obama zapowiedział, że wykorzysta wszelkie dostępne środki, żeby udaremnić plany wrogów usiłujących zaatakować Stany Zjednoczone.

Jest to pierwsza publiczna reakcja prezydenta USA na próbę zamachu na samolot. Obama zapewnił, że "nie spocznie", póki wszystkie osoby zaangażowane w tę próbę zamachu nie zostaną schwytane.

Nie odebrano mu wizy

Mężczyzna na pokładzie samolotu Northwest Airlines z Amsterdamu do Detroit próbował w piątek zdetonować pentryt, bardzo silny materiał wybuchowy. Atak nie powiódł się i Nigeryjczyk tuż przed lądowaniem wywołał na pokładzie pożar.

Peter King, republikański przedstawiciel komisji ds. bezpieczeństwa wewnętrznego Izby Reprezentantów już wcześniej mówił, że Umar Faruk Abdulmutallab ma powiązania z Al-Kaidą. Jego nazwisko pojawiło się podczas przeszukiwania baz danych wywiadu.

Ojciec Abdulmutallaba w listopadzie wyraził obawy co do swego syna w ambasadzie Stanów Zjednoczonych w Abudży, choć nie podał żadnych konkretnych informacji, które kazałyby umieścić młodego Nigeryjczyka na "czarnej liście" pasażerów, czy w spisie osób pod specjalnym nadzorem, które należy dodatkowo przeszukiwać na lotniskach.

Żadna z tych informacji nie wystarczyła, aby Abdulmutallabowi cofnąć amerykańską wizę. Przyznano ją w czerwcu 2008 roku i była ważna do czerwca 2010 roku.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się