- Ciało Sayeda Alego Musawiego zabitego w trakcie demonstracji w Teheranie zniknęło ze szpitala - twierdzi rodzina lidera irańskiej opozycji. Siostrzeniec Hosajna Musawiego zginął w trakcie antyrządowych protestów w stolicy Iranu.
Rodzina twierdzi, że nie wydała zgody na przeniesienie ciała. Reza Musawi, brat zabitego demonstranta twierdzi, że jego zwłoki zniknęły na polecenie władz. Obawiano się bowiem, że w trakcie pogrzebu może dojść do kolejnych demonstracji.
W niedzielę w Teheranie wybuchły protesty, w których zginęło pięć osób. Wśród nich był siostrzeniec lidera irańskiej opozycji Hosajna Musawiego.
35-letni Seyed Ali Musawi został zastrzelony. Kula trafiła go niedaleko serca. Był na placu Enghelab. Ciężko ranny trafił do szpitala, tam zmarł - podał Parlemannews, portal prowadzony przez opozycyjnych polityków irańskich.
Opozycyjni działacze twierdzą, że władze nasiliły kontrolę internetu. Blokują dostęp do antyrządowych stron internetowych. Zakłócają też działanie telefonów komórkowych.
W niedzielę doszło do krwawych protestów w Teheranie. Demonstracja została brutalnie rozpędzona przez policję. Siły bezpieczeństwa użyły gazów łzawiących. W starciach zginęło pięć osób. Aresztowano 300 demonstrantów.