W sobotę w nocy ok. godz. 23, w jednym z domów przy ul. Warszawskiej w Częstochowie trzyosobowa rodzina zatruła się czadem. Najprawdopodobniej uwalniał się on z kaflowego pieca.
- Na szczęście było to lekkie podtrucie - mówi Joanna Lazar, rzecznik prasowy częstochowskiej policji. - Jednak lekarz zdecydował, aby całą trójkę przetransportować do szpitala na obserwację.
W czasie tych świąt to już trzecie zgłoszenie o zatruciu czadem.
W pierwszy dzień Bożego Narodzenia rano, częstochowska straż pożarna została wezwana do jednego z domów, do zadymionej kotłowni. Również przy ulicy Warszawskiej. W domu były matka z 19-letnią córką. Kobiety narzekały, że bardzo źle się czują. Trafiły do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego, na obserwację.
Kilka godzin później do szpitala, również na obserwację, trafił mężczyzna. W jego domu także stwierdzono obecność czadu.