Premier Donald Tusk podziękował dziś policjantom za szybkie odzyskanie tablicy "Arbeit macht frei", skradzionej z Muzeum Auschwitz. Zwracając się do nich podkreślił, że była to sprawa, która "naraziła na szwank wizerunek i reputację Polski".
Fot. Gazeta.pl
Premier Donald Tusk dziękuje policjantom za szybkie odzyskanie tablicy "Arbeit macht frei"
Jak dodał, o kradzieży dowiedział się podczas szczytu klimatycznego w Kopenhadze. Poprosił wówczas o spotkanie z prezydentem Izraela, którego zapewnił, że "sprawę traktuje priorytetowo". - Powiedziałem, że jest to dla mnie i dla Polski sprawa co najmniej tak samo ważna (jak dla Izraela) - powiedział.
Premier zaznaczył też, że ma nadzieję, iż podobnych incydentów w przyszłości nie będzie.
Nagrody dla funkcjonariuszy
Donald Tusk spotkał się z 14 policjantami z zespołu powołanego specjalnie do wyjaśnienia kradzieży i odzyskania tablicy. Z funkcjonariuszami rozmawiał też minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller. Policjanci otrzymali po 3,5 tysiąca złotych nagrody.
Historyczny napis znad obozowej bramy został skradziony w piątek nad ranem. Odzyskano go już w niedzielę wieczorem. Jak się okazało, tablica została pocięta na trzy części. Zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, kradzieży napisu "Arbeit macht frei" oraz uszkodzenia tego napisu, będącego zabytkiem i dobrem o szczególnym znaczeniu dla kultury, postawiła krakowska prokuratura pięciu zatrzymanym mężczyznom.
Prawdopodobnie jeszcze dziś sąd zdecyduje o ich tymczasowym aresztowaniu.