Jerzy Szmajdziński kandydatem SLD na prezydenta

jg, PAP
19.12.2009 , aktualizacja: 19.12.2009 21:08
A A A Drukuj
Zgodnie z przewidywaniami Grzegorz Napieralski ogłosił dziś, że kandydatem SLD w wyborach prezydenckich będzie Jerzy Szmajdziński. - Jesteśmy w stanie iść do wyborów i je wygrać - mówił sam kandydat. Szefem jego sztabu wyborczego będzie Aleksander Kwaśniewski.
Jerzy Szmajdziński
Fot. Michal Grocholski / AG
Jerzy Szmajdziński
- Warto być w polityce, żeby doczekać takiego momentu - powiedział Szmajdziński po decyzji członków Sojuszu. - Jesteśmy w stanie wygrać wybory prezydenckie, samorządowe i parlamentarne. Stać na to, bo jesteśmy razem, bo mamy przyjaciół w partiach politycznych, związkach zawodowych, organizacjach. Stać nas na to, bo ludzie chcą do nas wrócić. Wiedzą, że głosowanie na SLD oznacza, że PiS nie wróci do władzy. Polacy nie są skazani na wybór między jednym a drugim prawicowym politykiem. Polacy mogą wybrać człowieka lewicy, mogą opowiedzieć się za wartościami lewicy, bo chcą Polski równych szans, Polski sprawiedliwej, neutralnej światopoglądowo, silnej w Europie - mówił Szmajdziński do delegatów konwencji krajowej Sojuszu.

- Zwyciężymy, bo mamy rację, bo mamy program - przekonywał Szmajdziński.

Kwaśniewski: Miałem sen

Szefem sztabu wyborczego Jerzego Szmajdzińskiego będzie Aleksander Kwaśniewski. Były prezydent zachwalał kandydata mówiąc, że to polityk z wieloletnim doświadczeniem. Jest wicemarszałkiem Sejmu, był członkiem rządu. - Wykazał się umiejętnością dialogu. Ma też silne oparcie w swojej rodzinie - mówił Kwaśniewski. - Idziemy po wygraną. Udowodnić, że SLD nie jest częścią historii, lecz mądrej przyszłości.

"Miałem sen, w którym ludzie lewicy, niezależnie od tego jaką drogę przeszli, jak bardzo się poróżnili, są ze sobą razem. Miałem sen, kiedy syn marnotrawny, który odszedł wraca do rodziny. Miałem sen, gdzie syn zbyt gadatliwy mówi znowu do rzeczy" - mówił były prezydent, nawiązując do słynnego wystąpienia Martina Luthera Kinga.

"Miałem sen, gdzie można powiedzieć, że mamy kandydata na prezydenta, człowieka, któremu ufam, którego talenty cenimy (...) świetnie do tej roli pasuje - Jerzego Szmajdzińskiego" - dodał.

Jak podkreślił, lewica może wygrać wybory prezydenckie, tylko musi zaufać i uwierzyć, że to możliwe, że tak się stanie.

"Powstańmy, powstańmy, powstańmy" - namawiał działaczy SLD. Sojusz - jak mówił - "demonstruje swoją gotowość". "Jesteśmy gotowi i potrafimy.

Według sondażu 1 proc. głosów

Według listopadowego sondażu TNS OBOP dla TVP Info Szmajdziński może liczyć na 1 proc. poparcia. W tym badaniu prowadził Donald Tusk z wynikiem 22 proc., przed Włodzimierzem Cimoszewiczem (14 proc.)

Miller chce wrócić

Były premier i były szef SLD Leszek Miller zapowiedział podczas konwencji, że zamierza ubiegać się o członkostwo w partii. "Nie ma czasu, aby tracić czas. Zamierzam ubiegać się o członkostwo w SLD. W tym samym kole, z którego wystąpiłem. (...) Historia zatoczyła koło. Zamierzam poprosić kolegów z tego koła o rozpatrzenie mojego wniosku" - powiedział Miller.

Zaapelował też do innych, którzy odeszli z Sojuszu o powrót do partii.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się