Chavez nie podpisze dokumentu z Kopenhagi jako "antydemokratycznego"

awe, PAP
18.12.2009 , aktualizacja: 18.12.2009 21:46
A A A Drukuj
Prezydent Wenezueli Hugo Chavez oświadczył w Kopenhadze, że jego kraj "nie podpisze" dokumentu, nad którym pracuje szczyt w sprawie zmian klimatu, ponieważ został uzgodniony "wieczorem", "za plecami" większości krajów.
Hugo Chavez na szczycie w Kopenhadze
Fot. CHRISTIAN CHARISIUS REUTERS
Hugo Chavez na szczycie w Kopenhadze
Chavez, który zabrał głos na sesji z udziałem przywódców światowych, podkreślił, że reprezentuje nie tylko stanowisko Wenezueli, lecz także Boliwii, Ekwadoru, Kuby i Nikaragui. Powiedział, że nie podpisze żadnego dokumentu, który prezydent USA Barack Obama "przemycił na konferencję pod stołem".

Słowa Chaveza dotyczyły tekstu, nad którym pracowali w nocy przedstawiciele około dwudziestu krajów z myślą o tym, aby setka szefów państw i rządów zgromadzonych w Kopenhadze mogła zaaprobować w piątek porozumienie w sprawie redukcji emisji gazów cieplarnianych.

- Nie możemy dłużej czekać, wyjeżdżamy - powiedział Chavez i dodał: "Opuszczamy szczyt ze świadomością, że w Kopenhadze nie dało się osiągnąć porozumienia". Winą za to obciążył "brak woli politycznej ze strony najpotężniejszych krajów" i "egoistyczną postawę bogatych". - Nikt nas nie zaprosił na to wczorajsze wieczorne spotkanie. Nie zwrócono się nawet do nas, aby zapytać, jakie jest nasze stanowisko - oświadczył Chavez.

Według prezydenta Wenezueli, "brak przejrzystości" podczas prac prowadzonych w Kopenhadze był korzystny dla małej grupy państw, która nie dopuściła większości do udziału w dyskusji.

Na koniec swej wypowiedzi Chavez raz jeszcze ostro skrytykował prezydenta USA, twierdząc m.in., że "jest dla wielu ludzi, którzy w niego wierzyli, największym rozczarowaniem".

Podziel się