Lech Kaczyński podkreśla, że jest "to czyn godny najwyższego potępienia".
- Proszę, by uczyniono wszystko, co konieczne dla wykrycia i ukarania sprawców. Apeluję do wszystkich Rodaków, którzy mogą pomóc organom ścigania w odnalezieniu skradzionej tablicy. Naszym wspólnym zadaniem jest przywrócić ją miejscu, w które jest wpisana, a z którego dziś została siłą wydarta - pisze prezydenta.
Buzek: Proszę, oddajcie ją - Apeluję do sprawców kradzieży o zwrot tablicy. Proszę, oddajcie ją z szacunku dla cierpienia ponad miliona ofiar zamordowanych w tym nazistowskim obozie, największym cmentarzu ludzkości. Zabierając tablicę, podnieśliście rękę na ich pamięć, a to jest niedopuszczalne - napisał Buzek w specjalnym oświadczeniu. Wydał je, jak zaznaczył, po tym jak otrzymał "wstrząsającą informację" o kradzieży tablicy z obozu Auschwitz-Birkenau.
- Jestem bardzo zasmucony. Obóz w Auschwitz, miejsce tak wstrząsającej zbrodni, która spowodowała tak straszliwy ludzki dramat, powinien być w absolutnie szczególny sposób szanowany - tłumaczył.
Tablica z napisem "Arbeit macht frei" została skradziona dziś w nocy z bramy muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu.
Ukradziono napis "Arbeit macht frei". Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: 