Jest to już drugi akt oskarżenia w tej sprawie. Poprzedni wpłynął do sądu w połowie 2007 roku. Cztery miesiące później sąd zwrócił akt oskarżenia do uzupełnienia z zaleceniem przesłuchania wszystkich pokrzywdzonych.
Prokuratura przesłuchała ponad stu pokrzywdzonych i świadków. Po dwóch latach prokuratorskiego śledztwa sprawa Redwatch ponownie trafi do sądu.
Andrzej P., Bartosz B. i Michał T. odpowiedzą za propagowanie totalitarnego ustroju państwa, nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych i znieważanie poszczególnych grup ludności na tle ich przynależności narodowej, etnicznej, rasowej i wyznaniowej.
O stronie Redwatch stało się głośno po ataku w maju 2006 r. na działacza anarchistycznego Macieja D., którego wizerunek został opublikowany na neonazistowskiej witrynie. Na stronie publikowano m.in. adresy i zdjęcia osób określanych jako "wrogowie rasy". Na "liście wrogów" B&H znaleźli się m.in. działacze organizacji lewicowych, antyfaszystowskich i feministycznych.
Kilka tygodni temu prokuratura musiał wszcząć dodatkowe śledztwo związane ze stroną Redwatch. Jak
ustalił serwis policyjni.pl dotyczy one wycieku kilkudziesięciu stron akt prokuratorskich, które pojawiły się w Internecie. Zawierają one dane osobowe zarówno oskarżonych jak i poszkodowanych, ich adresy i numery telefonów.
W serwisie policyjni.pl także: Śmiertelny finał ryzykownego wyprzedzania [ZDJĘCIA]