Tusk się kaja: Odwołanie Kempy i Wassermanna to błąd

tan
11.12.2009 , aktualizacja: 11.12.2009 14:21
A A A Drukuj
- Nie należało odwoływać posłów PiS Beaty Kempy i Zbigniewa Wassermanna z sejmowej komisji śledczej ds. afery hazardowej - powiedział premier Donald Tusk na konferencji prasowej. Zaznaczył, że "nie chce (swoją opinią - przyp. red.) wpływać w żaden sposób na sposób działania komisji".
- Ale mam własną opinię jako Donald Tusk: ja bym takiej decyzji nie podejmował. Ponieważ (...) to partia rządząca jest jakby bardziej odpowiedzialna za to, żeby śledztwo prowadzone przez komisję było wiarygodne. W tym sensie rację mają ci, którzy mówią, że nam mniej wolno, a nie więcej - mówił Tusk na konferencji prasowej w Brukseli.

Ostatnie dni premier nie zabierał głosu wokół sprawy nagłego odwołania dwojga posłów PiS. Wcześniej poseł PO Janusz Palikot mówił, że "premier jest wściekły" z powodu odwołania.

- Nie oceniając merytorycznych powodów odwołania, mogę powiedzieć, że ja bym takiej decyzji nie podejmował. (...) Nie jestem od tego, żeby oceniać (tę decyzję) od strony formalno-prawnej - na pewno nie złamano tam jakichś reguł. Ale od strony ludzkiej i politycznej uważam, że nie należało tego robić - zaznaczył Tusk.

Kilka dni temu Wasserman publicznie apelował do premiera, żeby zabrał głos w tej sprawie. Jednak przez ostatni tydzień Tusk nie wypowiadał się na temat odwołania.

- Apeluję do Pana premiera. Panie premierze, to jest ważna sprawa. Niech Pan od kolejnej ważnej sprawy się nie dystansuje. Niech Pan podejmie decyzję - mówił kilka dni temu Zbigniew Wassermann..

Posłowie PiS zostali odwołali głosami trzech posłów PO, przeciw był Bartosz Arłukowicz z SLD. Przedstawiciel PSL nie był obecny podczas głosowania.

Sprawa wykluczenia dwójki posłów ze składu komisji śledczej do wyjaśnienia afery hazardowej trafiła do Prezydium Sejmu.

Podziel się