Projekt porozumienia przewiduje, że państwa bogate powinny ograniczyć emisje dwutlenku węgla co najmniej o 75 proc. do 2050 r. i co najmniej 25-40 proc. do 2020 r. w stosunku do poziomu z 1990 r.
- Strony powinny współpracować, by uniknąć niebezpiecznych zmian klimatycznych(...), uznając, że wzrost przeciętnych temperatur na świecie w porównaniu z poziomem preindustrialnym nie powinien przekroczyć 1,5-2 stopni C - napisano w siedmiostroniowym dokumencie pochodzącym z godz. 8.30, który ma posłużyć za podstawę negocjacji.
Wcześniej
Francja i
Wielka Brytania zaapelowały wspólnie, by Unia Europejska zobowiązała się do podniesienia poziomu redukcji emisji CO2 z 20 do 30 proc. do roku 2020.
Bruksela: Sarkozy najbardziej radykalny - Francja i Wielka Brytania życzą sobie porozumienia w sprawie redukcji o 30 proc. do 2020 i jesteśmy dwoma krajami naciskającymi na Europę w sprawie tego ambitnego celu. Mamy nadzieję, że cała Europa przyjmie cel, jakim jest 30 proc. - powiedział Sarkozy przed rozpoczęciem drugiego dnia obrad szczytu w Brukseli.
UE zgodziła się na to już w zeszłym roku, tylko pod warunkiem, że inne uprzemysłowione kraje jak
USA zobowiążą się do porównywalnego wysiłku. Ten warunek został potwierdzony w najnowszym projekcie wniosków końcowych ze szczytu, o co zawsze zabiegała Polska
7 mld euro na walkę ze zmianami klimatycznymi Kraje członkowskie UE uzbierają nawet 7 mld euro, czyli więcej niż zamierzony cel szwedzkiego przewodnictwa (6 mld euro) na walkę ze zmianami klimatycznymi w krajach najbiedniejszych w latach 2010-2012 - ogłosił prezydent Francji Nicolas Sarkozy drugiego dnia szczytu UE w Brukseli.
- 7 mld euro - to zaproponowaliśmy i to będzie najpewniej decyzja Europy, żeby uwiarygodnić zaangażowanie państw najbogatszych wobec krajów afrykańskich, tak by uzyskać ambitne porozumienie w Kopenhadze - powiedział Sarkozy na wspólnej konferencji prasowej z brytyjskim premierem.
Pomoc dla krajów najuboższych UE przeznaczy na potrzeby krajów najuboższych ponad 2 mld euro rocznie, co było celem szwedzkiego przewodnictwa. - Myślę, że będziemy dziś mieli ogłoszoną liczbę większą niż 2 mld euro - powiedział brytyjski premier Gordon Brown.
Finansowe wsparcie dla krajów najuboższych jest kluczowe dla porozumienia w Kopenhadze. Pieniądze mają płynąć jeszcze zanim w 2013 roku wejdzie w życie nowe światowe porozumienie klimatyczne. I to właśnie uzbieranie tych środków, na lata 2010-12, było głównym wyzwaniem trwającego w Brukseli szczytu UE.
Każdy kraj zgłaszał dobrowolne składki. 7 mld euro oznacza, że UE bierze na siebie około jednej trzeciej kosztów wsparcia najuboższych krajów w latach 2010-2012.