Wszyscy tegoroczni laureaci Nagrody Grand Press O sprawie szkodliwego szwedzkiego mięsa informowali we wrześniu dziennikarze
TVN Uwaga! Szymon Jadczak i Maciej Kuciel. Według nich, 185 ton szwedzkiego mięsa w puszkach, wyprodukowanego na początku lat 80. na potrzeby wojska, trafiło do Polski w 2007 r.
Polacy mieli kupić 100 tys. puszek konserw, które były przetworzone metodą liofilizacji. Jednak jest ona skuteczna tylko wtedy, kiedy mięso jest chude. Jeżeli jest tłuszcz liofilizacja nic nie daje. Według dziennikarzy "Uwagi!", którzy oddali puszki do analizy, tłuszcz w produkcie był zepsuty.
Po tym jak reporterzy TVN ujawnili sprawę, sanepid zarządził kontrolę.
Nie zanotowano żadnego przypadku zatrucia pokarmowego spowodowanego spożyciem wyrobów garmażeryjnych, których producentami byli odbiorcy liofilizowanego mięsa sprowadzonego ze Szwecji. Ponadto próbki, które badał sanepid nie zostały uznane za szkodliwe dla zdrowia.
Zdaniem szwedzkiego ministerstwa rolnictwa oraz polskiego sanepidu, data przydatności tych produktów mija jesienią 2010 roku. Stare szwedzkie mięso trafiło do 12 różnych zakładów. Na wszelki
wypadek podjęto decyzję o wycofaniu produktów zawierających stare mięso. Sprawą zajmuje się prokuratura.