O tragedii Doroty Orlickiej z Bartoszyc, która przez tydzień walczyła z 40-stopniową gorączką, pisaliśmy już wczoraj. Jej mąż bezskutecznie prosił o pomoc, lekarze nie zlecili dodatkowych badań, a pogotowie odmówiło przyjazdu. Kobieta zmarła w domu.
Gdyby lekarz z Bartoszyc skierował żonę na badania... Dziś wstrząśnięty tą informacją
Jerzy Owsiak postanowił napisać list otwarty do męża kobiety w formie specjalnego oświadczenia: "Źle się dzieje w państwie polskim!"
"Zapaść etyki zawodu lekarza" Szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która tyle razy wspierała publiczną służbę zdrowia wielkimi zbiórkami pieniędzy, pisze w oświadczeniu, że "to nie pierwszy sygnał świadczący o coraz głębszej zapaści etyki zawodu lekarza, co obserwujemy na tle i tak katastrofalnego stanu polskiej służby zdrowia".
- Przesyłam Panu wyrazy głębokiego współczucia z powodu straty najbliższej Panu osoby. Jednocześnie oświadczam, iż pokryję z własnych środków wszystkie koszty związane z dochodzeniem przez Pana należnych Panu praw, które moim zdaniem zostały w sposób nikczemny podeptane. Ponadto zapewniam Panu pomoc prawną oraz logistyczną związaną z wyjaśnieniem tej strasznej sytuacji - napisał.
Owsiak przeprasza za "zagraniczne kliniki" - rodzice mieli rację Wstrząśnięty wydarzeniami w Bartoszycach Owsiak "po tysiąckroć" przeprasza za list otwarty w sprawie kardiochirurgii dziecięcej. Jakiś czas temu pisał w nim, jak jest oburzony zachowaniem rodziców, którzy zamiast korzystać z polskich placówek, wysyłają swoje dzieci z wadami serca na leczenie w prywatnych klinikach zagranicznych. Dziś szef WOŚP wyjaśnia, że "życie i czas zweryfikowały" jego opinie. - Po bardzo krótkim zainteresowaniu tym problemem tak samych kardiochirurgów, Ministerstwa Zdrowia, jak i opinii publicznej, sytuacja stała się jeszcze gorsza - napisał w oświadczeniu.
Czytaj całość oświadczenia Jerzego Owsiaka