Kempa i Wassermann wrócą do komisji? "Nie daj Boże"

as Radio TOK FM
10.12.2009 , aktualizacja: 10.08.2010 11:35
A A A Drukuj
- Jestem człowiekiem głębokiej wiary - Sejm nie wybierze Kempy i Wassermanna. Przesłanki żeby ich wykluczyć z komisji nie zniknęły - uważa Jarosław Urbaniak z PO. Członek komisji hazardowej ewentualny powrót wykluczonych posłów PiS nazywa skandalem.
Jarosław Urbaniak
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Jarosław Urbaniak
- Nie daj Boże. To skandal będzie - odpowiedział gość Poranka Radia TOK FM na pytanie co będzie, jeśli Sejm wybierze Beatę Kempę i Zbigniewa Wassermanna na członków komisji hazardowej.



Jarosław Urbaniak nie ma wątpliwości, że wykluczeni w piątek posłowie do składu komisji śledczej nie powinni wrócić. Dlaczego? - Przesłanki żeby ich wykluczyć nie zniknęły - odpowiedział polityk, który zgłosił wniosek o przesłuchanie posłów PiS przez komisję hazardową.

A przesłanki według posła PO są poważne. - Analiza Biura Analiz Sejmowych pokazuje, że oni brali czynny udział w procesie legislacyjnym i to jest najważniejsze. Pani Kempa zgłosiła siedem stron poprawek do tej ustawy i to nie są poprawki redakcyjne. Była wtedy wiceministrem sprawiedliwości od więziennictwa. Jaki to ma związek z hazardem? Pan Wassermann dał znacznie skromniejszą opinię, ale w miarę czasu pojawiają się inne pytania - wyjaśniał Jarosław Urbaniak.



"Wyrzuty sumienia mam, ale nie w tej sprawie"

Powrót wykluczonych posłów do komisji nie jest jedynym skandalem jaki dostrzega poseł Platformy Obywatelskiej. - To co robi w ostatnich dniach PiS to skandal! Zrobienie z posła Neumanna lobbysty dlatego, że kiedyś pracował w banku a teraz przygotowywał ustawę o SKOK-ach to skandal. Dobrze gdyby hydraulik przygotowywał ustawę o SKOK-ach? - pytał. Oskarżenia wobec Sławomira Neumanna pojawiły się w "Gazecie Polskiej". Powtórzyli je wczoraj posłowie Prawa i Sprawiedliwości.

Jarosław Urbaniak piętnuje naganne zachowanie innych, ale sobie nie ma nic do zarzucenia. - Nie wydarzyło się nic, za co mamy się wstydzić. Wyrzuty sumienia to ja mam, ale nie w tej sprawie - stwierdził.

Sprawa wykluczenia dwójki posłów ze składu komisji śledczej do wyjaśnienia afery hazardowej trafiła do Prezydium Sejmu.

Podziel się