Zdaniem Andrzeja Dery, doniesienia gazety podważają wiarygodność i bezstronność posła Sławomira Neumanna. - Czy ktoś, kto lobbował na rzecz określonych działań, może potem obiektywnie badać działania innych lobbystów? - pytał na konferencji prasowej poseł
PiS.
To absurd? Sławomir Neumann odpiera zarzuty, zapewniając, że nie ma mowy o konflikcie interesów w kwestii ustawy o
SKOK-ach. Potwierdził, że pracował w banku, a ponieważ zna się na finansach, klub PO wyznaczył go do prac nad projektem. Zdaniem polityka, zarzuty PiS są absurdalne i prowadzą do "wmanewrowania" SKOK-ów w aferę hazardową.
Zarzutów PiS nie rozumie inny członek komisji hazardowej, Bartosz Arłukowicz z
SLD. - Jestem lekarzem i pracuję przy ustawach dotyczących szpitali i firm farmaceutycznych, bo inaczej szewc będzie decydował o szpitalach, a lekarz o kopalniach - mówił Radiu
TOK FM.
Według "Gazety Polskiej", na którą powoływali się dziś politycy PiS, SKOK-i tracą na ustawie, ponieważ będą dyskryminowane na rynku na korzyść banków. Prezydent
Lech Kaczyński kilka dni temu skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.