W oświadczeniu Jaruzelski przypomniał też, że naczelny dowódca wojsk Układu Warszawskiego w latach 1977 - 1989, marszałek Wiktor Kulikow - którego adiutantem był Wiktor Anoszkin - wielokrotnie twierdził, że miał kontakty ze Stanisławem Kanią, Jaruzelskim i innymi dowódcami wojskowymi i "nikt nigdy nie postawił problemu wkroczenia do Polski".
Notatka nielogiczna? Zdaniem Jaruzelskiego, opisana przez Instytut notatka, z której wynika, że tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego, w grudniu 1981 r. miał mówić Kulikowowi, iż może dojść do sytuacji, gdy konieczna będzie pomoc ZSRR - uderza też w elementarna logikę. "Jeśli rzekomo nie wierząc w zdolność zrealizowania stanu wojennego własnymi siłami, prosiłem o zapewnienie pomocy to uzyskując odpowiedź odmowną - albo stan wojenny nie zostaje wprowadzony, albo okazuje się samobójczą krwawą awanturą. Jak wiadomo, nie stało się ani jedno, ani drugie" - dodał.
IPN dostało dokument od reżysera Treść dokumentu ujawnił na swoim blogu historyk IPN prof. Antoni Dudek. Dokument to zapis rozmowy z 1981 roku gen. Wojciecha Jaruzelskiego z gen. Wiktorem Kulikowem sporządzony przez adiutanta Kulikowa - gen. Wiktora Anoszkina. Do pełnego zapisu rozmowy dotarł Dariusz Jabłoński, reżyser filmu dokumentalnego o płk. Ryszardzie Kuklińskim "Gry wojenne", i przekazał go IPN. Artykuł Dudka ukaże się w grudniowym wydaniu biuletynu IPN.