Raport ws. katastrofy CASY gotowy

mar, PAP
08.12.2009 , aktualizacja: 08.12.2009 15:12
A A A Drukuj
Po prawie roku badań biegli zakończyli prace, które mogą wyjaśnić przyczyny katastrofy wojskowego samolotu CASA, rozbitego w styczniu pod Mirosławcem. Zginęło wtedy 20 lotników - czteroosobowa załoga i 16 oficerów.
Samolot CASA C-295M na Okęciu
Fot. Maciej Wolański
Samolot CASA C-295M na Okęciu
- Wiemy od biegłych, że wysłali już nam swoje opinie. Raport jest obszerny. Po jego analizie podejmiemy dalsze działania - poinformował szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, płk Tadeusz Cieśla.

Jak podało Radio ZET, ekspertyza powinna trafić do prokuratury w przyszłym tygodniu. To od jej treści zależy, komu w tej sprawie zostaną postawione zarzuty.

Nad raportem pracowało kilkunastu biegłych z różnych dziedzin, m.in. mechaniki, pilotażu, a także synoptyk. Ich opinia może wyjaśnić czy winę za katastrofę ponosi człowiek, czy powodem była technika.

Samolot transportowy CASA C-295M rozbił się 23 stycznia 2008 r. w Mirosławcu (Zachodniopomorskie). Maszyna wykonywała lot na trasie Okęcie-Powidz-Krzesiny-Mirosławiec-Świdwin-Kraków, rozwoziła uczestników konferencji Bezpieczeństwa Lotów Lotnictwa Sił Zbrojnych RP.

Po tragedii stanowiska straciło pięciu wojskowych bezpośrednio odpowiedzialnych - w ocenie ministra obrony - za decyzje, które doprowadziły do katastrofy. Byli to ówczesny dowódca 13. Eskadry Lotnictwa Transportowego z Krakowa, kontroler zbliżania oraz precyzyjnego podejścia, kontroler lotniska, komendant Wojskowego Portu Lotniczego w Mirosławcu i straszy dyżurny Centrum Operacji Powietrznych.

Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Poznaniu postawiła też ppłk. Leszkowi L. z krakowskiej eskadry zarzut przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków.

Podziel się