Amerykańskiemu obywatelowi zamieszkałemu w Chicago postawiono właśnie zarzuty przeprowadzenia czynności wywiadowczych, które miały ułatwić zeszłoroczne zamachy terrorystyczne w Bombaju, w wyniku których zginęło 166 osób (w tym sześciu Amerykanów).
David Coleman Headley (wcześniej: Daood Gilani) usłyszał sześć zarzutów za współudział w akcji mającej na celu
zdetonowanie bomb w Bombaju . Poza tym mężczyzna odpowiada także za
planowanie zamachu na gazetę "Jyllands-Posten" z Kopenhagi, która w 2005 r. opublikowała karykatury proroka Mahometa (m.in. z turbanem w kształcie bomby) oraz za udostępnianie "środków" na potrzeby terrorystów.
Śledztwo jest "rozwojowe' Zdaniem oskarżycieli, Headley - który od lat jest obywatelem
USA - przebywał na obozach treningowych Pakistańskiej siatki terrorystycznej Lashkar e Taiba, która specjalizuje się w brutalnych zamacha na terenie Indii. Mężczyzna w trakcie swoich podróży do Pakistanu, miał także spotykać się z Ilią Kaszmirim, jednym z najbardziej poszukiwanych terrorystów pakistańskich powiązanym z Al-Kaidą.
Według Ministerstwa Sprawiedliwości USA na ponad dwa lata przed atakami w Bombaju Headley prowadził obserwację potencjalnych celów zamachowców. Oskarżyciele twierdzą, że mężczyzna od 2006 roku kilka razy podróżował do Bombaju, gdzie fotografował i nagrywał na
wideo niektóre miejsca zaatakowane później przez zamachowców. Wyniki swoich obserwacji przekazywał dalej w czasie podróży do Pakistanu.
Jak poinformował prokurator Patrick J. Fitzgerald, całe śledztwo pozostaje "aktywne" i jest "rozwojowe". Fitzgerald zapewnił, że specjalna grupa m.in. agentów FBI nadal analizuje kolejne wątki w sprawie.
Od chwili aresztowania Headley współpracuje z władzami zarówno w sprawie planowania spisku w Danii, jak i udziału w zamachach w Bombaju - podało w komunikacie amerykańskie Ministerstwo Sprawiedliwości.
Rok 2009 na zdjęciach fotoreporterów Reuters. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: