- Dzieci były zostawione same na placu. Do tej pory pracownik socjalny, gdy zastawał taką sytuację musiał ściągać kuratora sądowego, bo tylko on miał prawo odebrać dziecko rodzicom - mówi psycholog Ewa Szczypior. Teraz zespół interwencyjny, czyli pracownik socjalny z ratownikiem medycznym, a często także policjantem będą mogli podjąć taką decyzję.
Inną ważną zmianą w prawie jest to, że dom, w którym jest przemoc opuści jej sprawca a nie ofiara. - Niemal w stu procentach przypadków to matka, która najczęściej jest ofiarą przemocy wraz z dziećmi musiała szukać sobie miejsca. Z punktu widzenia ekonomicznego, logicznego, czy zwykłego poczucia sprawiedliwości to ofiara powinna zostać w domu. Nawet jeżeli nie jest jego właścicielem - mówi psycholog.
Projekt zmian w kodeksie karnym zakłada, że sprawca przemocy podejmie przymusowe kilkumiesięczne leczenie - z alkoholizmu, narkomanii, będzie uczęszczał na terapię. - Ten okres pozwoli na to, by zmotywować osobę doświadczającą przemocy do działania, do zmian w życiu i zapewnienia sobie komfortu i stabilizacji - mówi Zbigniew Kowalczyk, policjant specjalizujący się w pomocy ofiarom przemocy domowej. - Ta ustawa pomoże nam w pracy - podkreśla.
Zmiany powinny wejść w życie w ciągu kilku miesięcy. Zakładają także ściganie sprawców domowej przemocy z urzędu, a nie jak dotąd na wniosek pokrzywdzonego. Wyższe też będą kary za przemoc domową.