Schetyna: PO może zagłosować za przedłużeniem prac komisji hazardowej

PAP
05.12.2009 , aktualizacja: 05.12.2009 10:38
A A A Drukuj
Szef parlamentarnego klubu PO Grzegorz Schetyna zadeklarował, że jeżeli hazardowa komisja śledcza będzie potrzebowała więcej czasu na sporządzenie raportu, to PO zagłosuje za wydłużeniem terminu zakończenia jej prac. Obecnie jest on wyznaczony na koniec lutego 2010 r.
Grzegorz Schetyna
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Grzegorz Schetyna
RAPORTY
- Jeżeli będzie kłopot z czasem, to jako szef klubu Platformy mogę zadeklarować, że Platforma zagłosuje za tym, żeby przesunąć ten termin. To nie jest tak, że on jest sztywny. On ma mobilizować posłów do pracy, a nie ma ich krępować - powiedział Schetyna w radiu RMF FM.

Były wicepremier nie chciał przesądzać, o ile mógłby zostać wydłużony czas pracy komisji. - Będziemy czekać na wnioski z komisji, ile jest potrzebnego czasu, żeby sprawę zamknąć - mówił Schetyna.

Wszystko zależy teraz od PiS-u

Odnosząc się do piątkowego posiedzenia "hazardowej" komisji śledczej podczas którego z jej zostali wykluczeni posłowie PiS Beata Kempa i Zbigniew Wassermann, Schetyna zaznaczył, że jeśli Prawo i Sprawiedliwość szybko wyznaczy nowych kandydatów na ich w miejsce, jest szansa, że nie będzie potrzeby wydłużania terminu.

- Dużo pracy przed komisja, dlatego wreszcie PiS powinien wskazać tam ludzi, którzy naprawdę zajmą się pracą, a nie robieniem polityki. To jest klub, który ma prawie 150 osób i nie chce się wierzyć, że tylko dwie osoby mogą tam pracować - podkreślił Schetyna.

Jak dodał, "wszystko zależy teraz od PiS-u". "Jeżeli w dobry i szybki sposób zostaną przedstawione nazwiska, które będziemy mogli przyjąć już w następny wtorek - bo wtedy jest następne posiedzenie Sejmu - i zacznie komisja pracować od zaraz, czyli już w przyszłym tygodniu, to będziemy mogli mówić, że termin zostanie utrzymany" - podkreślił. Samo wykluczenie Kempy i Wassermann Schetyna nazwał kwestią egzekwowania prawa.

Piątkowe wykluczenie

W piątek posłowie Wassermann i Kempa zostali wykluczeni ze składu komisji hazardowej. Wniosek w tej sprawie złożyli Sławomir Neumann i Jarosław Urbaniak z PO. Argumentowali, że posłowie PiS muszą zostać przesłuchani przed komisją jako świadkowie, bo w 2007 r. jako przedstawiciele rządu składali uwagi do projektu zmian w ustawie hazardowej.

Odpowiadając na zarzuty Kempy, która swoje odwołanie łączy z wnioskiem, jaki zgłosiła, o ujawnienie billingów Schetyny, były wicepremier zauważył, że ten wniosek został przyjęty jednogłośnie i sprawa jest zamknięta.

Podziel się