Poinformowali o tym szef komisji Mirosław Sekuła z PO i jego zastępca Bartosz Arłukowicz z Lewicy. W przyszłym tygodniu śledczy mieli się spotkać z kilkunastoma świadkami m.in. z szefem resortu finansów Jackiem Rostowskim.
Na wieczornym posiedzeniu prezydium nie został podniesiony temat wydłużenia prac komisji, o miesiąc - do końca marca 2010 - o co na jej piątkowym posiedzeniu wnosił Arłukowicz. Nierozstrzygnięte pozostają także wnioski posłów PO Sławomira Neumanna i Jarosława Urbaniaka o przesłuchanie Kempy i Wassermanna w charakterze świadków.
Co może zrobić PiS? Mariusz Kamiński, poseł PiS, w rozmowie z nami stwierdził, że jeszcze nie wiadomo co zrobi jego partia. Być może wycofa się z komisji hazardowej, ale - jak zaznaczali dziś politycy PiS - nastąpi to dopiero, gdy
SLD i
PSL uczynią tak samo. Jest to raczej mało prawdopodobne, zwłaszcza w przypadku PSL. Oznaczałoby bowiem poważny kryzys w koalicji.
PiS może również wystawić nowych posłów, w przypadku których nie ma wątpliwości, że nie mieli związków z ustawą hazardową za rządów tej partii. Jednak to oznacza, że pogodzili się z decyzja PO.