Kempa: Zostaliśmy ukarani za dochodzenie do prawdy

prot
04.12.2009 , aktualizacja: 04.12.2009 20:32
A A A Drukuj
Zbigniew Wassermann i Beata Kempa Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta Zbigniew Wassermann i Beata Kempa
- Byliśmy sprawniejsi w szukanie prawdy i za to zostaliśmy ukarani. Dzisiaj my, a jutro zwykły Kowalski - skomentowała w TVN 24 b. już członkini komisji hazardowej Beata Kempa swoje odwołanie.
Wybór przewodniczącego komisji. Od lewej: Mirosław Sekuła, Jarosław Urbaniak i Sławomir Neumann (PO), Franciszek Stefaniuk (PSL), Zbigniew Wassermann, Beata Kempa (PiS) i Bartosz Arłukowicz (Lewica)
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Wybór przewodniczącego komisji. Od lewej: Mirosław Sekuła, Jarosław Urbaniak i Sławomir Neumann (PO), Franciszek Stefaniuk (PSL), Zbigniew Wassermann, Beata Kempa (PiS) i Bartosz Arłukowicz (Lewica)
RAPORTY
Beata Kempa uważa, że PO odwołała ją i Zbigniewa Wassermanna, gdyż obawiała się, że komisja dojdzie do niewygodnej dla Platformy prawdy. - Celowo PO chciała sparaliżować pracę komisji. Sparaliżowanie prac leży w interesie PO. Zaczęliśmy dochodzić do prawdy - mówiła w TVN24.

Minie bowiem kilka tygodni zanim komisja ponownie zacznie pracę, a nowi posłowie PiS-u muszą się jeszcze zapoznać z "tysiącami stron" akt. To spowoduje poważne opóźnienie, a terminarz prac komisji jest już i tak bardzo napięty. - Byliśmy sprawniejsi w szukanie prawdy i za to zostaliśmy ukarani. Dzisiaj my, a jutro zwykły Kowalski - podsumowała decyzję członków komisji. Już wcześniej, po zgłoszeniu wniosku o wykluczenie, straszyła "totalitaryzmem".

- To oczywisty dowód przyznania się PO, że popełniła aferę hazardową - skomentował odwołanie Zbigniew Wassermann w programie "Piaskiem po oczach". Podtrzymał również tezę Kempy, że ich wykluczenie było związane z tym, że zbyt skutecznie szukali prawdy.

Naciski Sekuły?

- Poseł Sekuła próbował nakłonić mnie, żebym wycofała wniosek o ściągnięcie bilingów pana Schetyny - powiedziała Kempa. Według niej, mógł być to kolejny powód odwołania. Ponoć PO miało bać się konsekwencji ich opublikowania. Ostatecznie jednak komisja przyjęła wniosek Kempy.

Podziel się