- Kobieta została przyjęta do szpitala z podejrzeniem ciężkiej grypy. W trakcie badań obecność wirusa została potwierdzona. Trafiała do nas już wcześniej z powodu ciężkiej niewydolności wątroby oraz anemii. Pojawiło się kilka powikłań. Dziś zostanie przeprowadzona sekcja zwłok - Andrzej Szmit, dyrektor szpitala w Gorzowie.
Dwa tygodnie temu w Gorzowie zmarł 27-letni ksiądz . U niego również potwierdzono obecność wirusa świńskiej grypy.
Był najdłużej hospitalizowanym pacjentem w kraju. Lekarze walczyli o jego życie przez dwa tygodnie. Wprowadzono go w stan śpiączki farmakologicznej, podłączony był do respiratora. Medycy próbowali różnych metod leczenia. Po cichu liczyli na przełom po zastosowaniu drogiego leku (za 78 tys. zł). Jego zastosowanie nie przyniosło jednak efektu. - Problemem w tym przypadku nie jest sam wirus A/H1N1, tylko ogólnoustrojowe zakażenie organizmu. Pacjent miał ciężką niedomogę oddechową - tłumaczył dyrektor lecznicy.