Fot. MAX ROSSI REUTERSAmanda Knox przed sądem w Perugii
- Jestem przerażona faktem, że nałożono mi maskę morderczyni - powiedziała w swojej mowie końcowej przed sądem w Perugii Amanda Knox. Amerykańska studentka jest podejrzana o brutalne zabójstwo swojej współlokatorki, Brytyjki Meredith Kercher. Obie dziewczyny przyjechały do Włoch w ramach wymiany studenckiej.
Fot. MAX ROSSI REUTERS
Oskarżona wygłosiła mowę końcową. Wkrótce ma zapaść wyrok w sprawie o zabójstwo współloktorki
Fot. LUCA BRUNO AP
Knox twierdzi, że jest niewinna, i "nałożono jej maskę morderczyni"
Knox wygłosiła mowę przed ławą przysięgłych. Po jej wysłuchaniu ośmiu ławników udało się na naradę. Najprawdopodobniej w piątek zostanie ogłoszony wyrok.
Amerykanka przemawiała po włosku. Mówiła łamiącym się głosem i z trudem powstrzymywała łzy. Starała się zachować spokój, choć jak sama podkreślała czuje się "zawiedziona, smutna i sfrustrowana faktem, że spędziła dwa lata w więzieniu".
Knox i jej były chłopak Raffaele Sollecito, który także jest oskarżony o udział w morderstwie zostali zatrzymani w 2007 r. Oboje nie przyznają się do winy.
Ich domniemana ofiara, Meredith Kercher została znaleziona z poderżniętym gardłem w mieszkaniu, które wynajmowała wspólnie z Amandą Knox.
Oskarżyciele twierdzą, że do zabójstwa młodej kobiety doszło w trakcie orgii seksualnej. Sprawcy byli wówczas pod wpływem alkoholu i narkotyków. Skrępowali swoją ofiarę i próbowali zmusić ją do seksu.
W sprawie pojawia się jednak wiele niewiadomych. Znalezione na miejscu dowody, w tym ślady DNA nie zgadzają się z pobranymi od podejrzanych.
Sprawa morderstwa Brytyjki budzi ogromne zainteresowanie mediów. Prasa rozpisuje się na temat roli Amandy Knox w sprawie. Niektóre media przyznają się wręcz do fascynacji młodą Amerykanką, nazywając ją "morderczynią o anielskiej twarzy".