Koszykarski Puchar Polski. Nastolatkowie wyeliminowali Czarnych!

Łukasz Cegliński
2009-12-02 , aktualizacja: 02.12.2009 15:41
A A A Drukuj
Tempcold AZS Politechnika Warszawska dzięki trafieniom nastoletnich koszykarzy wyeliminował z Pucharu Polski Energę Czarni Słupsk, czyli czwarty zespół poprzedniego sezonu PLK. - Znów przekonaliśmy się, że konsekwentna praca się opłaca - mówi Walter Jeklin.
Mecz Polonii 2011 z Asseco Prokomem. Z prawej Krzysztof Sulima, który grał przeciwko Czarnym w Pucharze Polski
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Mecz Polonii 2011 z Asseco Prokomem. Z prawej Krzysztof Sulima, który grał przeciwko Czarnym w Pucharze Polski
SERWISY
Do sensacji doszło w III rundzie - grający na zapleczu PLK Tempcold dwie minuty przed końcem przegrywał z Czarnymi 74:81, ale końcówkę rozegrał świetnie. Przy wyniku 80:83 kilka sekund przed końcem piłkę w rogu boiska dostał 16-letni Mateusz Ponitka. Skrzydłowy Tempcoldu niczym weteran zwiódł Tyrone'a Brazeltona i sekundę przed końcem trafił za trzy!

W dogrywce Tempcold szybko wyszedł na prowadzenie i sensacyjnie wyeliminował z rozgrywek silniejszego rywala. 21 punktów dla zwycięzców zdobył 22-letni Michał Jankowski, 18 dodał 16-letni Michał Michalak, po 14 rzucili jego rówieśnik Ponitka i dwa lata starszy Roman Szymański. 13 punktów uzyskał 19-letni Krzysztof Sulima.

Czarni zagrali we wtorek Warszawie w tym samym składzie, w którym w sobotę w lidze pokonali na wyjeździe wicemistrza Polski PGE Turów Zgorzelec. Przeciwko Tempcoldowi wystąpili mistrz Polski z Prokomem Brazelton, wicemistrz z Turowem Alex Harris, dwaj kolejni obcokrajowcy Ronald Clark i Dalibor Dapa oraz czterech doświadczonych Polaków (Marcin Sroka, Wojciech Żurawski, Jacek Sulowski, Dawid Przybyszewski). Dopóki zagraniczni koszykarze trafiali, Czarni prowadzili. Kiedy Amerykanie zaczęli jednak popełniać błędy, ich gra się rozsypała.

Tempcold wygrał, choć obowiązują go inne przepisy niż rywali - drużyny poniżej poziomu PLK nie mogą mieć w składach obcokrajowców. Warszawska drużyna nie korzystałaby jednak z nich nawet wtedy, gdyby mogła - Tempcold to patronacki zespół ekstraklasowej Polonii 2011 Warszawa, która gra polskim składem w PLK. Program klubu zakłada wychwytywanie największych talentów z całego kraju i wprowadzanie ich do seniorskiej koszykówki. Po serii ośmiu porażek Polonia 2011 wygrała dwa ostatnie mecze ligowe i widać, że młody zespół wchodzi na coraz lepszy poziom.

- Wielokrotnie zarzucano nam, że jesteśmy zbyt odważni, ale trzymamy się linii nawet pomimo tego, że sezon w PLK zaczęliśmy od wyniku 0-8 - mówi Walter Jeklin, prezes Polonii 2011. - Pracujemy nad psychiką zawodników i regularnie wpuszczamy ich w ogień. Porażki się zdarzają, ale my idziemy swoją ścieżką. Jeśli Polsce czegoś brakuje to właśnie wspierania konsekwentnej pracy - dodaje Słoweniec.

- Wygrana z Czarnymi? Jesteśmy bardzo zadowoleni, ale to tylko jeden mecz. Dobry jesteś wtedy, jeśli potwierdzasz to codziennie - mówi Jeklin.

Puchar Polski jest w tym sezonie rozgrywany według nowego formatu - udział bierze w nim 75 drużyn od PLK po trzy grupy II ligi. Obecnie rozgrywana III runda jest pierwszą, w której udział biorą drużyny z ekstraklasy (z wyłączeniem Asseco Prokomu Gdynia, który gra w Eurolidze oraz PGE Turowa Zgorzelec występującego w Pucharze Europy).

Na początku rozgrywek pojawiły się narzekania - przedstawiciele półamatorskich drużyn skarżyli się, że mecze zaplanowane są w środku tygodnia, co wymaga od nich brania zwolnień z pracy. Inni podnosili argument, że rozgrywki są niesprawiedliwe, bo drużyn z PLK nie obowiązuje zakaz występów obcokrajowców. Tempcold pokazał jednak, że nawet mimo tych rozbieżności możliwe są niespodzianki.

Finał rozgrywek zaplanowany jest na 20 lutego. Zwycięzca otrzyma nagrodę w wysokości 70 tysięcy złotych. Dla przegranego PZKosz przygotował 30 tysięcy złotych.

Podziel się