Gosiewski: Zawsze kierowałem się interesem państwa

zsz, Mikołaj Tocki, Gazeta.pl
02.12.2009 , aktualizacja: 02.12.2009 13:37
A A A Drukuj
Przemysław Gosiewski zaapelował do dziennikarzy, żeby nie zadawali mu pytań dotyczących jego zaangażowania w pracach nad nowelizacją ustawy hazardowej, dopóki nie porozmawia o tym z komisją śledczą. - Jestem spokojny o przebieg tego spotkania - dodał szef klubu PiS.
Przemysław Gosiewski zaapelował do dziennikarzy, żeby nie zadawali mu pytań dotyczących jego zaangażowania w pracach nad nowelizacją ustawy hazardowej, dopóki nie porozmawia o tym z komisją śledczą
Fot. Gazeta.pl
Przemysław Gosiewski zaapelował do dziennikarzy, żeby nie zadawali mu pytań dotyczących jego zaangażowania w pracach nad nowelizacją ustawy hazardowej, dopóki nie porozmawia o tym z komisją śledczą
- Sam byłem członkiem komisji i nie chciałbym za pomocą mediów rozmawiać z komisją śledczą. Chciałbym bezpośrednio przedstawić komisji wszystkie informacje, jakie posiadam na temat prac rządu premiera Jarosława Kaczyńskiego [na temat ustawy hazardowej] - powiedział w Sejmie Gosiewski.



Szef klubu PiS poprosił dziennikarzy, żeby zadawali mu pytania dotyczące ustawy hazardowej dopiero po tym, jak spotka się z członkami komisji hazardowej. Przemysław Gosiewski jest jednym z świadków, których chce przesłuchać komisja. Dzisiaj komisja śledcza (głosami PO i PSL) zdecydowała, by na świadka wezwać także Jarosława Kaczyńskiego.

Komisja chce zbadać wątek przygotowywanej w 2006 r. nowelizacji ustawy hazardowej, w której znalazł się zapis o wprowadzeniu wideoloterii. Nie wiadomo, kto był autorem tej nowelizacji. Projekt - jako projekt klubowy - przedstawił Przemysław Gosiewski. Okazuje się jednak, że nowelizacji powstała w Ministerstwie Finansów. Nie przedstawiono go jednak jako projekt rządowy, bowiem departament zajmujący się grami losowymi w ministerstwie miał być "uwikłany".

"Jestem spokojny"

Przemysław Gosiewski uważa, że nie ma sobie nic do zarzucenia, więc jest "spokojny o przebieg spotkania" z komisją śledczą. Zapewnia, że odpowie na wszystkie pytania członków komisji.

- Chciałbym dzisiaj powiedzieć przynajmniej o trzech sprawach. Zawsze w swoich działaniach kierowałem się interesem Skarbu Państwa, a nie interesem właścicieli kasyn i salonów gier. Po drugie, naszym celem było zwiększenie dochodów budżetu państwa i w sporej mierze to osiągnęliśmy poprzez podniesienie podatków od jednorękich bandytów. Po trzecie, pracowaliśmy po to, aby pozyskać środki na ważne inwestycje sportowe związane z Euro 2012 - wyjaśniał dziennikarzom Przemysław Gosiewski.

Podziel się