Islamiści wzięli odpowiedzialność za atak na "Newski Ekspres"

Kaukascy Mudżahedini wzięli odpowiedzialność za atak na pociąg "Newski Ekspres", w którym zginęło 27 osób - podaje portal KavkazCenter.com, który otrzymał list od terrorystów. Autorzy listu piszą, że atak przeprowadzony 27 listopada był tylko częścią trwającej w całej Rosji operacji.
Do zamachu doszło w piątek o 21.34 czasu moskiewskiego (19.34 czasu polskiego) w obwodzie twerskim, w pobliżu miastaBołogoje, na 285. kilometrze trasy. Wykoleiły się i przewróciły na boki trzy ostatnie wagony.

W opublikowanym przez portal liście grupa "Rijad-us-Saliheen" ostrzega "przywódców Rosji", że "jeśli nie zaprzestaną rzezi niewinnych muzułmanów w Emiracie Kaukazu i nie ukrócą działalności "brygad śmierci", ostrzegamy przed możliwością odpowiednich operacji militarnych przeciwko "cywilnej" populacji Rosji".

"Początkowo władze Rosji informowały, że powodem wykolejenia był kolejny "wypadek", jednak gdy opinia publiczna zobaczyła krater po wybuchu, przywództwo kraju było zmuszone przyznać, że to był zamach. Ostatecznym rozwianiem fałszywych informacji był drugi wybuch, który prawie urwał głowę Aleksandra Bastrykina, szefa Komitetu Śledczego przy Prokuraturze Generalnej. Oświadczamy, że operacja została przeprowadzona zgodnie z planem stworzonym na początku roku. Zgodnie z postanowieniem dowództwa Emiratu Kaukazu na wiosnę, przenieśliśmy taktykę sabotażu na terytorium Rosji, oraz jej ośrodków na Kaukazie.

Dziś dokonujemy sabotażu na liniach wysokiego napięcia, gazo- i ropociągach. Wiele z operacji jest w trakcie przygotowań. Wielokrotnie w odniesieniu do tych zdarzeń mówiono, że "Mudżahedini prowadzą wojnę przeciwko ruskim cywilom", ale będziemy walczyć dalej i kontynuować nasze akty zemsty.

Oświadczamy, że zrobimy wszystko co możliwe, żeby szerzyć Dżihad na terytorium Rosji, żeby atakować jej ekonomię, tak aby nie miała możliwości używania Kaukazu jako swojej bazy surowcowej." - czytamy w liście przesłanym do redakcji Kavkazcenter.com.