Roman Polański z domu może wyjść najwyżej do ogródka

mip
01.12.2009 , aktualizacja: 01.12.2009 18:41
A A A Drukuj
Jeśli Roman Polański choć na chwilę przekroczy granice swojej posesji, zostanie aresztowany- mówi w rozmowie z tvn24.pl rzecznik szwajcarskiego ministerstwa sprawiedliwości Folco Galii.
Szwajcarskie władze zdecydują o ewentualnej ekstradycji Romana Polańskiego dopiero, kiedy kalifornijski sąd rozstrzygnie, czy może być on sądzony zaocznie
Fot. Radosław Jóźwiak / Agencja Gazeta
Szwajcarskie władze zdecydują o ewentualnej ekstradycji Romana Polańskiego dopiero, kiedy kalifornijski sąd rozstrzygnie, czy może być on sądzony zaocznie
- Nie będzie mógł choćby na chwilę opuścić swojego domu i ogrodu - powiedział tvn24.pl rzecznik. Reżyser może zapomnieć o zakupach, wyjściu do restauracji czy o wizytach u znajomych. - Może za to organizować swój plan dnia jak tylko sobie życzy: może przyjmować gości, może dzwonić do kogo chce czy wysyłać maile - mówi Folco Galli. W domu, w którym zamieszka Polański jest już system dozoru. - Monitoring elektroniczny zostanie aktywowany, gdy tylko reżyser dotrze do swojego domu w górach - powiedział Galli. Szwajcarskie ministerstwo sprawiedliwości czeka teraz na pieniądze od Polańskiego. Ministerstwo "w ciągu kilku tygodni podejmie decyzję dotyczącą ekstradycji reżysera". Do niej Polański będzie mógł wnieść zażalenie do Trybunału Karnego. - Do kilku miesięcy potrwa wydanie decyzji pierwszej instancji - poinformował rzecznik. Reżyser został zatrzymany 26 września na podstawie amerykańskiego nakazu aresztowania z 1978 roku. Trafił do aresztu. USA przedstawiły Szwajcarom wniosek o jego ekstradycję. Amerykański wymiar sprawiedliwości zarzuca reżyserowi, że w 77 roku uwiódł 13-letnią wtedy Samanthę Gailey.

Podziel się