"Żądam wszczęcia postępowania przygotowawczego ws. niedopełnienia obowiązków służbowych przez minister zdrowia i działania na szkodę interesu społecznego przez stworzenie niebezpieczeństwa zagrożenia epidemią grypy A/H1N1" - pisze Kochanowski w piśmie do prokuratury.
O tym, że Kochanowski (o którego prezydenckich ambicjach spekulują media) chce donieść na minister zdrowia, wiadomo już od 13 listopada, gdy Rzecznik ogłosił to na specjalnej konferencji prasowej. Aż do dziś tej pory nie zdążył złożyć zawiadomienia, kilka razy wystąpił za to w mediach atakując Kopacz.
Na złożenie zawiadomienia wybrał akurat dzień, w którym
Ewa Kopacz jest w Brukseli. Jej reakcji dziś nie będzie - dowiedzieliśmy się w ministerstwie.
Zdaniem Kochanowskiego, rząd nie radzi sobie w walce z grypą. Dlaczego? - To jest oczywiste. To każdy widzi - powiedział w 13 listopada w
TVN24.
O co konkretnie chodzi Kochanowskiemu? Wiadomo tylko, że według Rzecznika
Ministerstwo Zdrowia powinno "natychmiast" kupić szczepionki przeciw AH1/N1.
"Ktoś ponosi za to odpowiedzialność" Jak mówił dziś Kochanowski, w Polsce nie ma skutecznego systemu rejestracji zachorowań. - Nie mamy planu walki z pandemią. Rząd odmawia nam prawa do informacji oraz dostępu do szczepionki. Naruszone jest więc prawo obywateli do wyboru: by ci, którzy chcą, mogli się szczepić chociażby za własne pieniądze - powiedział rzecznik.
RPO przypomniał, że w ostatnim czasie odnotowano w Polsce 24 zgony osób zakażonych wirusem, należących nie tylko do grupy wysokiego ryzyka.
- Wczoraj zmarł 6-letni chłopiec, przed dwoma dniami umarła kobieta, osierociła trójkę dzieci - mówił Kochanowski. - Oczywiście nie wiemy, czy szczepionka mogła uratować im życie, wiemy jednak na pewno, że zostali tej szansy pozbawieni i ktoś ponosi za to odpowiedzialność - odpowiedzialność moralną, polityczną i prawną - mówił.
Z kolei według Ministerstwa Zdrowia RPO niepotrzebnie włącza się w sprawę i naciska na rząd bez merytorycznego odniesienia się do stanowiska resortu.