IPN o Kwaśniewskim: Zarejestrowany jako TW "Alek"

ga gazeta.pl, PAP
01.12.2009 , aktualizacja: 03.12.2009 19:36
A A A Drukuj
Półrocznik IPN z artykułem o Aleksandrze Kwaśniewskim Fot. Gazeta.pl Półrocznik IPN z artykułem o Aleksandrze Kwaśniewskim
IPN opublikował długo zapowiadaną publikację o związkach Aleksandra Kwaśniewskiego z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa. Autorem jest Piotr Gontarczyk współtwórca pozycji "SB a Lech Wałęsa" - książki, która wywołała polityczną burzę w Polsce.
Aleksander Kwaśniewski w 1989 r. ''Pan Kwaśniewski (...) latach 1983-1989 był rejestrowany przez bezpiekę jako TW Alek'' - twierdzi Kurtyka
Fot. Tomasz Wierzejski / AG
Aleksander Kwaśniewski w 1989 r. ''Pan Kwaśniewski (...) latach 1983-1989 był rejestrowany przez bezpiekę jako TW Alek'' - twierdzi Kurtyka
Sensacyjnych dowodów na współpracę Kwaśniewskiego z SB w artykule Piotra Gontarczyka nie ma. Wiceszef biura lustracyjnego Instytutu nie odnalazł donosów, pisanych własnoręcznie przez byłego prezydenta w latach 80-tych, czy spisanych przez esbeków. Nie odnalazł np. teczki pracy, czy teczki personalnej Aleksandra Kwaśniewskiego. Nie ma też żadnego dowodu pozwalającego powiedzieć z całą pewnością: "Aleksander Kwaśniewski był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie 'Alek'". I Gontarczyk tak nie pisze. "Kwaśniewski był zarejestrowany (...) jako tajny współpracownik pseudonim 'Alek'" - to słowa autora IPN. A różnica jest olbrzymia.

Kolejna burza? Burza była w marcu

Burzę wywołała marcowa wypowiedź prezesa IPN Janusza Kurtyki. W wywiadzie dla dziennika "Polska" Kurtyka mówił: "Pan Kwaśniewski był komunistycznym aparatczykiem, wiecznie młodym przywódcą przybudówki partii, przed 1990 r. gwarantującej Sowietom przynależność Polski do ich imperium zewnętrznego. W latach 1983-1989 był rejestrowany przez bezpiekę jako TW "Alek" przez Departamenty II i III MSW. Takie są historyczne fakty. Myślę, że pan Kwaśniewski nie jest w stanie nikogo obrazić." Była to odpowiedź za nazwanie przez Kwaśniewskiego IPN "Instytutem Kłamstwa Narodowego".

Gontarczyk jak Kurtyka

Tezę Kurtyki powtarza Piotr Gontarczyk - W latach 1983-1989 Aleksander Kwaśniewski był zarejestrowany pod numerem 72 204 jako tajny współpracownik pseudonim "Alek" (...) we wrześniu 1989 r. Kwaśniewski został zdjęty z ewidencji operacyjnej a dotyczących go dokumentów nie przekazano do archiwum. Najprawdopodobniej zostały one zniszczone, choć nie można wykluczyć także ich wyniesienia poza MSW - pisze p.o. zastępcy dyrektora biura lustracyjnego IPN.

Proces Kwaśniewskiego

Gontarczyk pisze o Kwaśniewskim w świetle dokumentów SB, które przechowywane są w Instytucie Pamięci Narodowej. Częścią z nich dysponował sąd lustracyjny, który 10 sierpnia 2000 r. stwierdził, że Aleksander Kwaśniewski złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne a sam fakt rejestracji Kwaśniewskiego jako TW w czerwcu 1983 roku nie to nie "dowód absolutny, niepodważalny" na rzeczywistą współpracę Kwaśniewskiego z SB. W 2000 r. na tę dowodów nie znaleziono i Kwaśniewski mógł wystartować w wyborach prezydenckich.

Spór o terminologię. Zarejestrowany nie znaczy agent

Medialny spór wokół kontaktów Kwaśniewskiego z SB dotyczył do tej pory także terminologii. Wiosną odebrano słowa Kurtyki jako oskarżenie, że "Kwaśniewski był agentem SB". Mało kto zwracał uwagę na niuanse: rozróżnienie faktu wpisu w dzienniku rejestracyjnym SB od rzeczywistej współpracy z bezpieką.

Jak wyjaśniał to sąd?

W 2000 r. Sąd Lustracyjny nie kwestionował faktu samego wpisania Kwaśniewskiego do "dziennika rejestracyjnego sieci agenturalnej" SB w czerwcu 1982 roku. Podkreślił jedynie, że tam "dokonywano rejestracji zarówno agentury, jak i figurantów".

W 1983 roku dokonano zmiany kategorii rejestracyjnej Kwaśniewskiego z "osoby zabezpieczonej" na "tajnego współpracownika" o pseudonimie "Alek". Dziewięć lat temu sąd uznał, że "nie wiadomo w jakich okolicznościach, na jakiej podstawie i kiedy zmiany tej dokonano".

Sąd Lustracyjny (opierając się m.in. na orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z listopada 1995 r. definiującym współpracę z SB) nie znalazł dowodów na rzeczywistą współpracę Kwaśniewskiego z bezpieką. Sam wpis, zarejestrowanie jako TW bez m.in. dowodów współpracy, nie wystarczył i sąd stwierdził, że Kwaśniewski nie skłamał w swoim oświadczeniu lustracyjnym ("nie pracował, nie pełnił służby, ani nie był świadomym i tajnym współpracownikiem organów bezpieczeństwa").

Gontarczyk: Pośpiech, brak wiedzy, wiele pytań

Gontarczyk polemizuje z orzeczeniem sądu. - W czasie tego procesu, głównie na skutek pośpiechu powodującego błędy w działaniu UOP, Sąd Lustracyjny otrzymał tylko część znanych wówczas dokumentów dotyczących Kwaśniewskiego. Sędziowie orzekający w sprawie nie dysponowali wystarczającą wiedzą merytoryczną a wątpliwe interpretacje (...) nasuwają więcej pytań niż wiarygodnych odpowiedzi. Ale nawet Sąd Lustracyjny potwierdził, iż rejestracja TW "Alek" numer 72.204 dotyczy Aleksandra Kwaśniewskiego - napisał Piotr Gontarczyk.

A dowody?

Gontarczyk przyznaje jednak, że w sprawie związków b. prezydenta z SB pozostają wątpliwości. Także dotyczące dowodów współpracy. "Brak teczki personalnej i teczki pracy TW "Alek" (...) uniemożliwiają odtworzenie pełnego zakresu kontaktów Aleksandra Kwaśniewskiego ze Służbą Bezpieczeństwa" - pisze w podsumowaniu swojego artykułu.

Zatem spektakularnych dowodów na współpracę Kwaśniewskiego z SB Gontarczyk nie przedstawia. Inaczej jednak interpretuje poszlaki, które Sąd Lustracyjny brał pod uwagę orzekając na korzyść lustrowanego. Nową informacją w artykule jest wzmianka o akcji SB (kryptonim "Teleecho"...) z 1983 roku. Adres b. prezydenta pojawia się w spisie TW, którzy mieszkają na obszarze zainteresowania oficera prowadzącego akcję.

Kwaśniewski: Nie byłem TW "Alkiem". To niegodziwość

Aleksander Kwaśniewski wielokrotnie powtarzał, że nie był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie "Alek". Podkreślał, że Sąd Lustracyjny orzekł w 2000 r., że nie był on TW "Alkiem". - Powtarzanie tego wymysłu wyjaśnionego i odrzuconego przez Sąd Lustracyjny jest niegodziwością - dodawał Kwaśniewski

Podziel się